W myśl art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy o CIT nie zalicza się do kosztów uzyskania przychodów kosztów reprezentacji, w szczególności poniesionych na usługi gastronomiczne, zakup żywności oraz napojów, w tym alkoholowych. Czy to oznacza, że wszystkie wydatki na spotkania podatnika z kontrahentami, w czasie których serwowane są posiłki i napoje, nie mogą być zaliczone do kosztów? – pyta Rzeczposplita.
Jak czytamy w dzienniku, pewności nie ma, bo zarówno organy podatkowe, jak i sądy administracyjne nie mają jednolitego stanowiska w tej sprawie.
Z wyroku z 1 czerwca 2010 r. WSA w Bydgoszczy (I SA/Bd 382/10) wynika, iż tylko wydatki na spotkania o charakterze reprezentacyjnym, a więc nie każde, nie stanowią kosztów uzyskania przychodów. Takiego charakteru nie mają, w ocenie sądu, wydatki poniesione na zwyczajowe posiłki spożyte podczas spotkania z kontrahentami w lokalu gastronomicznym, poświęconego omówieniu wzajemnych kontaktów handlowych.
Jak podkreślił sąd, trudno uznać, aby wydatek na zakup kawy, ciastka, herbaty czy zwyczajowego obiadu w lokalu gastronomicznym podczas negocjowania warunków umowy świadczył o okazałości danego przedsiębiorcy.
Przeciwne stanowisko zajął WSA w Kielcach w wyroku z 15 kwietnia 2010 r. (I SA/Ke 2020/10), który orzekł, że nawet jeśli posiłki w restauracjach nie będą miały cech wystawności czy okazałości, to i tak wydatki z nimi związane poniesione będą na reprezentację. Tą ostatnią jest bowiem kreowanie pozytywnego wizerunku firmy, stwarzanie jej dobrego obrazu.
Organy podatkowe przez dłuższy czas zajmowały stanowisko korzystne dla podatników np. interpretacja Izby Skarbowej w Warszawie z 29 września 2009 r. (IPPB1/415-595/09-2/KS).
Obecnie fiskus odchodzi od tego korzystnego stanowiska. Przychylniej patrzy, gdy poczęstunek dla kontrahentów odbywa się w siedzibie podatnika, niż wtedy, gdy ma miejsce w restauracji.
Więcej w Rzeczpospolitej z 19 sierpnia 2010 r.