Oskarżyli MOPR

GAZETA WSPÓŁCZESNA , autor: Anna Mierzyńska , oprac.: GR

styczeń 23, 2007

Białystok Prokuratura:

Dyrektor Zdzisława S i jej podwładni krzywdzili niepełnosprawnych. Oskarżvli MOPR. Szefowej Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Białymstoku grozi do trzech lat więzienia. Akt oskarżenia przeciwko pracownikom MOPR i współpracującym z tą instytucją przedsiębiorcom ponownie trafił do sądu. Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski nie wyklucza wyciągnięcia konsekwencji wobec dyrektor Zdzisławy S. W takich sytuacjach moje stanowisko jest takie, że jeżeli prokuratura stwierdza, iż zarzuty są poważne i kieruje sprawę do sądu ja mam podstawę do wyciągania konsekwencji wobec urzędnika – mówi Tadeusz Truskolaski . Ale na temat sprawy przeciwko pracownikom MOPR nie dostałem na razie żadnych oficjalnych informacji. Sprawa ciągnie się już od dłuższego czasu. Dotyczy ona remontów w mieszkaniach osób niepełnosprawnych Prace nadzorowane przez MOPR wykonywane były za pieniądze Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Miały one likwidować bariery architektoniczne a w rzeczywistości powodowały powstawanie nowych. Stanisław Płońska, której mieszkanie także było remontowane zgłaszała swoje uwagi do MOPR-u . Jego szefowa Zdzisława S. twierdziła jednak, że wszystko jest w porządku.

W końcu skargami niepełnosprawnych zajęli się radni miejscy poprzedniej kadencji i powiadomili o wszystkim prokuraturę. Podczas śledztwa zarzuty o nierzetelnych remontach potwierdziły się ujawniono też nowe sprawy. Okazało się, że budowlańcy wykonujący remonty tworzyli zawyżone kosztorysy a także wykazywali prace, których nie wykonali. Wszystko bez mrugnięcia okiem akceptowali urzędnicy w MOPR. Straty obliczono na 15,5 tys. zł. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu już w połowie 2006 roku ale sąd kazał go prokuraturze uzupełnić. W pierwszym bowiem za pokrzywdzony uznano jedynie MOPR teraz pokrzywdzonymi są wszyscy, u których wykonano nierzetelne remonty. Niepełnosprawnym na takim rozstrzygnięciu bardzo zależało. Niektórzy chcą bowiem uczestniczyć w rozprawie jako oskarżyciele posiłkowi. Władze miasta, którym podlega MOPR do tej pory nie wyciągnęły wobec Zdzisławy S. żadnych konsekwencji. Szefowa MOPR cieszyła się bowiem wielkim uznaniem Ryszarda Tura poprzedniego prezydenta Białegostoku. Teraz sytuacja może się zmienić. Tadeusz Truskolaski przed podjęciem decyzji w tej sprawie chce jednak zapoznać się z aktem oskarżenia. Dokumenty mogą mi dostarczyć choćby osoby pokrzywdzone – podpowiada prezydent. Wtedy wystąpię o opinię prawną i wybiorę jedno ze wskazanych przez prawników rozwiązań. Urzędnikom za niedopełnienie obowiązków grozi do trzech lat więzienia przedsiębiorcom za oszustwa – osiem. Żadna z osób nie przyznaje się do winy. Stanisława Płońska jest jedną z pokrzywdzonych. Gdyby nie wytrwałość pani Stanisławy i współpracujących z nią kobiet cała sprawa zapewne nigdy nie ujrzałaby światła dziennego.