Skargi na samorządy rozstrzygnie wojewoda…

Rzeczpospolita , autor: Grzegorz Praczyk , oprac.: GR

kwiecień 25, 2007

Skargi na samorządy rozstrzygnie wojewoda

PiS chce likwidacji samorządowych kolegiów odwoławczych i przekazania ich kompetencji wojewodzie. Opozycja: to zamach na samorządność .

Dlaczego rządzący chcą zlikwidować kolegia Ich zdaniem są niepotrzebne, bo do załatwiania spraw administracyjnych wystarczą sądy i urząd wojewody. A utrzymanie kolegiów kosztuje zbyt wiele. Likwidacja kolegiów stanowi realizację polityki ,Tanie państwo" czytamy w uzasadnieniu do projektu. PiS wyliczyło, że jeśli kolegia będą zlikwidowane, budżet państwa zaoszczędzi na trym 35 milionów złotych rocznie.

Samorządowe kolegia odwoławcze zajmują się skargami na decyzje wydawane przez samorządy (to zdecydowana większość spraw), izby celne czy urzędy skarbowe. Może tu chodzić np. o warunki zabudowy terenu, pozwolenie na budowę albo pozwolenie na prowadzenie uciążliwej dla sąsiadów działalności gospodarczej. , sprawy, którymi zajmowały się kolegia, po ich likwidacji będą musi być dalej rozstrzygane. W projekcie PiS pojawiają się zapisy, że zajmie się nimi wojewoda. Nie ma żadnych przeszkód do przejęcia przez wojewodów kompetencji kolegiów czytamy w uzasadnieniu.

To oburza opozycję. To zamach na samorządność. Oznacza totalną kontrolę wojewody nad tym, co robią gminy, powiaty czy samorządy wojewódzkie. Będzie mógł unieważnić praktycznie każdą ich decyzję uważa poseł Sejmowej Komisji Samorządu Witold Gintowt-Dziewałtowski z SLD. twierdzi, że za likwidacją kolegiów stoi fakt, że PiS nie może ich sobie podporządkować. Członkowie kolegiów są wybierani w konkursach, wszyscy muszą się legitymować wyższym wykształceniem i doświadczeniem. Takich osób w PiS jest stosunkowo mało.

Przeciwko likwidacji kolegiów protestują ich pracownicy. Na wieść o planach koalicji napisali protest, w którym zarzucają pomysłodawcom likwidacji złamanie konstytucji.

W ubiegłym roku do 49 kolegiów w całym kraju wpłynęło blisko 200 tysięcy spraw. Zajmowało się nimi ok. 500 etatowych członków kolegiów i drugie tyle nieetatowych otrzymujących wynagrodzenie ryczałtowe. Łączny koszt funkcjonowania kolegiów wyniósł ok. 85 mln zł. Mówienie o oszczędnościach jest czystą fikcją. W miejsce członków kolegium trzeba będzie zatrudnić nowych urzędników u wojewody uważa prezes krajowej reprezentacji kolegiów Krystyna Sieniawska.

Nieprzychylnie na pomysł likwidacji patrzą też sędziowie sądów administracyjnych (badają sprawy, którymi wcześniej zajmowały się kolegia). Z naszych doświadczeń wynika, że członkowie kolegiów reprezentują znacznie wyższy poziom wiedzy prawnej i doświadczenia niż. pracownicy urzędów wojewódzkich mówi sędzia wojewódzkiego sądu administracyjnego we wschodniej Polsce.

Więcej Rzeczpospolita.