Nasz pracownik od dawna korzysta z długich zwolnień lekarskich. Gdy zbliżał się do limitu 182 dni okresu zasiłkowego, wystąpił o udzielenie urlopu w wymiarze 45 dni, co spowoduje, że nie będzie go w pracy przez kolejne dwa miesiące. Udzieliliśmy na to zgody, ponieważ pracownik ma bardzo dużo dni zaległego urlopu i nie chcieliśmy się narażać na zarzuty ze strony Państwowej Inspekcji Pracy. Podejrzewamy jednak, że ten ruch ma na celu tylko otwarcie nowego okresu zasiłkowego, a pracownik wcale nie odzyskał zdolności do pracy. Czy jeśli po urlopie ponownie wpłynie do nas jego zwolnienie lekarskie, powinniśmy wypłacić mu zasiłek? – pyta czytelnik Dziennika Gazety Prawnej.

Jak odpowiada ekspertka współpracująca z DGP – w opisywanym przypadku pracownik był niezdolny do pracy przez ponad 30 dni, ale nie został zbadany przez lekarza medycyny pracy, bo udał się na urlop. Może zatem powstać wątpliwość, czy podczas urlopu był zdolny do pracy. Jeśli nie odzyskał zdolności do pracy, to płatnik nie powinien wypłacać zasiłku, gdy po urlopie wpłynie do PUE ZUS kolejne zaświadczenie o niezdolności do pracy tego pracownika. Jednak tego, czy pracownik odzyskał zdolność do pracy na czas urlopu, nie przesądza sam płatnik. Aby ustalić tę okoliczność, powinien on skontaktować się z ZUS lub z lekarzem leczącym pracownika i wystawiającym mu zaświadczenia o niezdolności do pracy.

Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 11 lipca 2024 r., autor: Anna Kwiatkowska, oprac.: GR