Dofinansowanie posiłków przez pracodawcę jest dla pracownika podatkowym przychodem – donosi Dziennik Gazeta Prawna.

Spółka uważała inaczej. Argumentowała, że choć pracownik uzyskuje częściowe finansowanie posiłku w zakładowej kantynie, to nie ma z tego tytułu przychodu. To inicjatywa realizowana w interesie pracodawcy, a nie pracownika.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał jednak, że dofinansowanie posiłków przez spółkę jest dla pracownika nieodpłatnym świadczeniem w rozumieniu art. 11 ust. 1 w zw. z art. 12 ust. 1 ustawy o PIT. Pracownik odnosi z tego tytułu realną korzyść majątkową, nie ponosi bowiem pełnych kosztów zakupu posiłku, który w jakiejś formie i tak musiałby zjeść.

Nawiązując do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 8 lipca 2014 r. (K 7/13), organ wskazał, że w tym wypadku świadczenie to ma wymierną wartość i jest dobrowolne oraz możliwe do przypisania konkretnemu pracownikowi. Są zatem spełnione przesłanki wymienione w orzeczeniu TK. Spółka jako płatnik musi więc pobierać i odprowadzać do urzędu skarbowego zaliczki na podatek dochodowy od takiego dofinansowania – stwierdził dyrektor KIS.

Tego samego zdania były sądy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu (sygn. akt I SA/Po 665/21) potwierdził, że dopłata do posiłków spełnia wszystkie trzy warunki wymagane do uznania jej za przychód w świetle wyroku TK: pracownik korzysta z niej dobrowolnie, korzyść powstaje w jego interesie (oszczędność na wydatkach na wyżywienie), a wartość dopłat jest możliwa do przypisania indywidualnie każdemu pracownikowi.

Również Naczelny Sąd Administracyjny (wyrok z 8 lipca 2025 r., sygn. akt II FSK 1362/22) nie miał wątpliwości, że – wbrew twierdzeniom spółki – świadczenie w postaci dofinansowania posiłków jest spełniane w interesie pracownika, a nie pracodawcy.

Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 17 lipca 2025 r., autor: Izabela Tomaszewska-Gałuszka, oprac.: GR