Wyrok WSA w Gdańsku zapadł w niecodziennej sprawie. Chodziło o świadczenie przyznane przez amerykański rząd kobiecie, która była żoną osoby ubezpieczonej przez co najmniej 10 lat w Stanach Zjednoczonych – donosi Dziennik Gazeta Prawna.
Od 2024 r. kobieta otrzymuje świadczenie z amerykańskiego Programu Zabezpieczenia Społecznego (system Social Security), na podstawie tamtejszych przepisów o świadczeniach rodzinnych. Wife’s Insurance Benefits jest przyznane niezależnie od wysokości dochodów, wynika wyłącznie z tego, że były mąż kobiety pracował i był ubezpieczony w USA. Przysługuje ono kobietom, które spełniają określone warunki, m.in. ukończyły 62 lata, nie są ponownie w związku małżeńskim i były żoną osoby ubezpieczonej w USA przez co najmniej 10 lat.
Świadczenie jest stałe, wypłacane co miesiąc. Stany Zjednoczone pobierają od niego 30-proc. podatek federalny.
Spór z fiskusem dotyczył tego, czy takie świadczenie należy wykazać w polskim zeznaniu rocznym jako dochód do opodatkowania. Kobieta uważała, że ma tu zastosowanie zwolnienie z podatku na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 8 ustawy o PIT, ponieważ przepis ten dotyczy właśnie świadczeń otrzymanych na podstawie przepisów o świadczeniach rodzinnych.
Nie zgodził się z nią dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej. W interpretacji z 26 czerwca 2025 r. (sygn. 0115-KDWT.4011.31.2025.2.AK) stwierdził, że amerykańskie świadczenie jest przyznawane na podstawie federalnych przepisów emerytalno-rentowych. Jest ono zatem zbliżone do renty rodzinnej na gruncie polskiego ustawodawstwa, a nie do świadczenia rodzinnego – uznał dyrektor KIS. Nie zgodził się więc z kobietą, że jest to świadczenie otrzymywane na podstawie obowiązujących w USA przepisów o świadczeniach rodzinnych. A tylko takie byłyby zwolnione z PIT – wyjaśnił.
Tak samo orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku (wyrok z 18 listopada 2025 r., sygn. akt I SA/Gd 675/25).
Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 27 listopada 2025 r., autor: Paweł Jastrzębowski, oprac.: GR