Stare długi wobec ZUS przedawniają się po pięciu latach

Grzegorz Rodziewicz , oprac.: GR

maj 28, 2026

Do dawnych długów z tytułu niezapłaconych składek ZUS należy stosować aktualne przepisy przewidujące 5-letni termin przedawnienia należności składkowych, z tym że powinien on być liczony od 1 stycznia 2012 r. Dlatego zarzut przedawnienia, np. w stosunku do długów składkowych za lata 2005–2009, jest zasadny i sądy powinny go uwzględnić – czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej.

Przedsiębiorczyni kilkanaście lat temu popadła w problemy finansowe i przestała opłacać obowiązkowe składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Gdy zadłużenie przekroczyło 100 tys. zł, zwróciła się do ZUS o rozłożenie długu na raty. ZUS wyraził zgodę i w 2018 r. zawarto umowę przewidującą spłatę wszystkich zaległości do 2024 r.

Niestety, w 2020 r. kobieta zmarła. Jej jedynym spadkobiercą został mąż, który przyjął spadek z dobrodziejstwem inwentarza. W sierpniu 2020 r. ZUS wydał decyzję, zgodnie z którą mąż odpowiadał za długi składkowe do wysokości czynnego stanu spadku. Kwota ta wynosiła ponad 154 tys. zł.

Wdowiec odwołał się od tej decyzji do sądu. Nie uzyskał jednak korzystnego rozstrzygnięcia – sądy obu instancji oddaliły odwołanie i apelację.

Sprawa trafiła więc do SN w wyniku skargi kasacyjnej spadkobiercy. Tym razem zapadło odmienne rozstrzygnięcie. Sąd uwzględnił skargę, uchylił wyrok apelacyjny i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy.

Kluczowa okazała się kwestia przedawnienia należności składkowych. Zgodnie z art. 24 ust. 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych należności z tytułu składek ulegają – co do zasady – przedawnieniu po upływie pięciu lat, licząc od dnia, w którym stały się wymagalne (wyjątkiem są należności zabezpieczone hipoteką). Bieg tego terminu przerywa m.in. ogłoszenie upadłości, a także zawarcie umowy o odroczenie terminu spłaty należności składkowych lub umowy o spłatę ratalną tych należności. Jednakże umowa o spłatę należności w ratach obejmowała długi składkowe za znacznie wcześniejszy okres – od 2005 r. do 2016 r. To właśnie ich łączna kwota wynosiła ponad 154 tys. zł.

Wdowiec podniósł zarzut przedawnienia części zadłużenia z lat 2005–2009.

W tym czasie obowiązywał jeszcze 10-letni termin przedawnienia należności wobec ZUS. W 2012 r. skrócono go jednak do pięciu lat, liczonych zasadniczo od 1 stycznia 2012 r.

Wobec tego, zdaniem SN, wszystkie należności wobec ZUS za okres do 2009 r. – wraz z odsetkami i kosztami – przedawniły się z początkiem 2017 r. Sądy niższych instancji nie uwzględniły tego zarzutu, jednak Sąd Najwyższy (wyrok z 13 kwietnia 2026 r., sygn. akt II USKP 150/26) uznał go za kluczowy i skierował sprawę do ponownego rozpoznania.

Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 28 maja 2026 r., autor: Michał Culepa, oprac.: GR