Wypadki przy pracy w najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego

Rzeczpospolita (2012-06-05), autor: Łukasz Prasołek , oprac.: GR

cze 5, 2012

Poszkodowany w nieszczęśliwym zdarzeniu na terenie firmy może dochodzić nie tylko świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego od ZUS, ale też zadośćuczynienia od pracodawcy na drodze cywilnej. Nie zawsze jednak uraz przy wykonywaniu obowiązków służbowych daje takie uprawnienia – czytamy w Rzeczpospolitej.

Jednym z problemów, który aktualnie dręczy orzecznictwo i zainteresowane strony postępowań, jest to, jak dalece pracodawca może odpowiadać za zdarzenia, które miały wprawdzie miejsce na terenie zakładu pracy, ale w znacznej mierze zostały spowodowane predyspozycjami poszkodowanych pracowników i tkwiącymi w ich organizmach, ukrytymi dotychczas schorzeniami.

W jednej ze spraw tego typu SN stwierdził, że szkoda na osobie powstała wskutek wypadku przy pracy pozostaje w związku przyczynowym z działaniem przedsiębiorstwa wprawianego w ruch siłami przyrody, choćby wpływ na powstanie tej szkody miała także samoistna choroba poszkodowanego pracownika, wyrok z 5 maja 2010 r. W opinii SN błędne jest założenie, że samoistne schorzenie zatrudnionego, tkwiące w jego organizmie przed wypadkiem, wyklucza przyjęcie cywilnej odpowiedzialności odszkodowawczej pracodawcy za szkodę na osobie, gdy schorzenie to ujawniło się w związku z wykonywaniem pracy. Co więcej pojęcie siły wyższej nie obejmuje cech poszkodowanego, które stanowiły przyczynę wewnętrzną szkody na niej samej. A więc, co do zasady nie ma możliwości przyjęcia, że szef firmy uniknie zapłaty świadczeń, powołując się na to, że stan zdrowia pracownika był podstawową przyczyną szkody, jakiej doznał. Szef ma szansę uwolnić się od odpowiedzialności za pogorszenie się stanu zdrowia poszkodowanego, gdy wykaże, że równie dobrze takiego urazu mógł doznać w czasie wolnym od pracy.

Zobowiązany do wypłaty odszkodowania odpowiada tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Nie może odpowiadać za zdarzenia, które miały miejsce całkowicie niezależnie od ruchu przedsiębiorstwa. Wskazał na to też SN w wyroku z 9 września 2011 r. Stwierdził wówczas, że choroba samoistna pracownika nie wyłącza ani nie ogranicza odpowiedzialności pracodawcy za wywołanie u niego rozstroju zdrowia wskutek warunków pracy niezgodnych z przepisami BHP tylko wtedy, gdy ponad wszelką wątpliwość nie zostanie udowodnione, że szkoda powstałaby i bez zdarzenia uzasadniającego taką odpowiedzialność.

W ocenie SN wprowadzenie do definicji wypadku przy pracy przesłanki urazu nie oznacza, że istotne pogorszenie stanu zdrowia np. samoistnego schorzenia kręgosłupa u pracownika nie może być już kwalifikowane jako uraz i wypadek przy pracy, wyrok z 7 czerwca 2011 r. SN podkreślił, że uszkodzenie to również nadwyrężenie lub naruszenie tkanki, rozumiane jako pogorszenie stanu zdrowia pracownika.
Gdy przyczyną wypadku są zaniedbania szefa, ponosi on wobec poszkodowanego odpowiedzialność kontraktową. Na tej podstawie pracownik może uzyskać dodatkową rekompensatę za swoje cierpienie.

Pracownik wysłany przez szefa w podróż służbową również może liczyć na to, że w razie wypadku dostanie pieniądze, które zrekompensują mu uraz. W jednym z najnowszych orzeczeń SN sformułował tezę, zgodnie z którą istota ochrony ubezpieczeniowej wynikająca z art 3 ust 2 pkt 1 ustawy wypadkowej sprowadza się do rozciągnięcia szczególnej ochrony ubezpieczeniowej w podróży służbowej na okoliczności należące do sfery prywatnych spraw pracownika. W praktyce oznacza to, że pracownik jest objęty ochroną ubezpieczeniową nie tylko podczas wykonywania czynności zleconych mu do załatwienia w czasie podróży służbowej oraz w czasie drogi do miejsca docelowego i z powrotem do stałego miejsca zamieszkania, lecz przez cały czas przebywania w delegacji.

Pracownik, który nie zdecyduje się dochodzić swoich roszczeń wynikających z kodeksu cywilnego, może się domagać świadczeń przewidzianych w ustawie wypadkowej. Przysługują one zarówno z tytułu wypadków przy pracy, jak i chorób zawodowych. Nie można jednak dochodzić pieniędzy z tych dwóch tytułów, wypadku przy pracy i choroby zawodowej, jeśli podstawą ich przyznania miałoby być to samo zdarzenie. SN zdecydowanie opowiedział się za tym, że z racji tego samego uszczerbku na zdrowiu doznanego w następstwie choroby zawodowej lub wypadku przy pracy nie przysługuje dwukrotne jednorazowe odszkodowanie z obu tych tytułów prawnych i niezależnie od siebie, wyrok z 11 października 2011 r.

Więcej w Rzeczpospolitej z 31 maja 2012 r.