Będzie całkowity zakaz e-hazardu w polsce…

Rzeczpospolita , autor: Grażyna J. Leśniak , oprac.: GR

Maj 22, 2007

Minister finansów chce jeszcze w rym roku wprowadzić całkowity zakaz e-hazardu. Do walki z tymi, którzy nie będą go respektowali, zamierza rzucić skarbówkę, policję, CBA i ABW.

Do uzgodnień międzyresortowych trafił już projekt nowelizacji ustawy o grach i zakładach wzajemnych oraz niektórych innych ustaw. Ma on pomóc w walce z szarą strefą w hazardzie, zwiększyć nadzór ministra finansów nad tym rynkiem i podnieść coroczne wpływy z tego tytułu do kasy państwa.

Dla dobra nieletnich

Autorzy zmian chcą wprowadzić wyraźny zakaz urządzania i prowadzenia w Internecie gier i zakładów wzajemnych (dodany art. 3a). Jak twierdzą w uzasadnieniu do projektu, art. 3 stanowi wprawdzie, iż urządzanie i prowadzenie działalności w zakresie gier i zakładów wzajemnych dozwolone jest wyłącznie na zasadach określonych w ustawie, niemniej jednak zakaz dotyczący e-hazardu nie został wyrażony w sposób bezpośredni w żadnym z przepisów ustawy. Stąd konieczność wprowadzenia jasnego przepisu, który nie będzie budził najmniejszych wątpliwości.

Istnieje wiele przyczyn, dla których zakaz ten powinien obowiązywać" – zapewnia Ministerstwo Finansów. Przede wszystkim jednak, jak twierdzi, niema żadnych gwarancji, iż ewentualne zalegalizowanie hazardu internetowego zlikwidowałoby istniejący problem nielegalnego obecnie e-hazardu".

Co więcej -według resortu – żaden z krajów, które zalegalizowały e -hazard, nie poradził sobie z wyeliminowaniem możliwości uczestnictwa w nim osób nieletnich mimo istnienia stosownych zakazów. Tymczasem to właśnie ta grupa osób może być szczególnie podatna na uzależnienie od hazardu.

Ministerstwo liczy się jednak z tym, że mimo wprowadzenia zakazu gier internetowych nadal tego rodzaju zakłady będą oferowane przez podmioty mające siedzibę w rajach podatkowych. Dlatego spodziewa się wzrostu liczby osób uzależnionych od hazardu, a wraz z nią zwiększenia skali problemu (i kosztów) leczenia uzależnień.

Konta do kontroli i blokada środków

Jak w takim razie zamierza się walczyć z nielegalnym hazardem Znając stanowisko Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w tej sprawie (sygn. C-338/04), Ministerstwo Finansów chce swoje działania skoncentrować głównie na kontroli przepływu środków finansowych między operatorami a grającymi.

Dlatego zamierza wyposażyć pracowników szczególnego nadzoru podatkowego, inspektorów kontroli skarbowej, pracowników jednostek organizacyjnych kontroli skarbowej i funkcjonariuszy policji, Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w specjalne uprawnienia. Dzięki temu będą oni mogli monitorować dane dotyczące gier internetowych i ich uczestników oraz urządzenia (np. serwery), na których organizuje się lub prowadzi e-giy (projektowany art. 52d ust.i).

Na uprawnieniach jednak się nie kończy. a Ministerstwo Finansów chce bowiem również nałożyć na banki obowiązek analizowania transakcji (także tych z użyciem kart płatniczych), które będą realizowane w krótkim okresie na jednym rachunku i na niewielkie kwoty. Bank będzie też musiał o takich transakcjach powiadamiać szczególny nadzór podatkowy. Ten z kolei -jeśli będzie miał uzasadnione podejrzenie, iż właścicielem rachunku jest organizator nielegalnych gier – wystąpi do banku o zablokowanie tych rachunków. Instytucje finansowe (np. banki), które otrzymają taki wniosek, będą musiały zastosować się do niego. Będą miały na to 24 godziny, licząc od otrzymania wniosku.

Na tym władza urzędników się nie kończy. Pracownicy szczególnego nadzoru podatkowego będą również mogli wystąpić do sądu o natychmiastowe zabezpieczenie środków na takim rachunku i -jeśli sąd uzna, że pochodziły one z działalności niezgodnej z prawem – o ich zajęcie.

Więcej Rzeczpospolita.