Samorządy na własną prośbę przejęły część zadań PFRON. Ale pilotażowy program ledwie ruszył, a one już zastanawiają się, czy podołają zadaniu – czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej.
Umowy z PFRON w ramach programu „Aktywny samorząd” podpisały niemal wszystkie powiaty – 309 spośród 314. Dziś zastanawiają się, czy środki, jakie przekaże im PFRON na obsługę programu, nie okażą się zbyt małe.
– Koszty obsługi realizacji programu przez powiaty pokrywane są ze środków PFRON do wysokości 3 proc. środków wykorzystanych na realizację programu – mówi dla „DGP” rzecznik funduszu Ewa Balicka-Sawiak
Tymczasem samorządowcy już domagają się zwiększenia wsparcia do 3,5 proc.
Propozycja PFRON oznacza dla większości powiatów co najwyżej kilkanaście tysięcy złotych rocznie, co nie pokryje kosztów – stwierdza w oficjalnym komunikacie prezes Związku Powiatów Polskich Marek Tramś.
PFRON jednak nie ma zamiaru zwiększać tych środków.
Termin podpisywania umów z PFRON przez urzędy powiatowe minął 29 czerwca. W wyniku porozumień powiaty przejmują część zadań, które do tej pory leżały w gestii PFRON. Teraz osoba niepełnosprawna, zamiast udawać się do jednego z wojewódzkich oddziałów funduszu w celu złożenia wniosku o dofinansowanie, może to zrobić w swoim starostwie lub jednostce podległej urzędowi. Petent złoży tam wniosek o dofinansowanie m.in. na oprzyrządowanie swojego samochodu, wyrobienie prawa jazdy kat. B, zakup specjalistycznego sprzętu komputerowego czy elektrycznego wózka inwalidzkiego.
Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 3 lipca 2012 r.