Kwota otrzymanej przez podatnika płatności będącej rekompensatą za poniesione przez niego straty związane z przedterminowym zakończeniem kontraktu pozostaje poza zakresem VAT. Powinna więc być udokumentowana notą księgową – czytamy w Rzeczpospolitej.
W 2010 r. podatnik zawarł z kontrahentem umowę o świadczenie usług przewozu osób samochodem osobowym.
Umowa została zawarta na czas oznaczony (do 31 marca 2015 r.). W celu prawidłowego wywiązywania się wobec zleceniodawcy z postanowień umowy podatnik kupił odpowiedni samochód osobowy. Strony zastrzegły w umowie, że w razie jej przedterminowego rozwiązania przez zleceniodawcę podatnik będzie miał prawo do otrzymania odszkodowania, którego wysokość została z góry określona w umowie. Umowa została rozwiązana przed terminem, wobec czego podatnik otrzymał należne mu odszkodowanie.
Podatnik zwrócił się z pytaniem do Izby Skarbowej w Warszawie, czy prawidłowo postąpił, dokumentując przekazanie odszkodowania notą księgową. Zdaniem podatnika przekazane odszkodowanie nie podlega opodatkowaniu VAT. Podatnik podkreślił, że zapłata z tytułu odstąpienia kontrahenta od umowy nie może być traktowana jak zapłata za usługę w rozumieniu art. 2 i 6 ust. 1 IV Dyrektywy VAT. Na potwierdzenie swojego stanowiska wskazał na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 20 października 2010 r. (III SA/Wa 305/10).
Izba Skarbowa w Warszawie w interpretacji z 2 sierpnia 2012 r. (IPPP3/443-511/12-5/RD) potwierdziła prawidłowość tego stanowiska. W uzasadnieniu wskazał, że za usługę należy uznać tylko takie świadczenie, w przypadku którego istnieje bezpośredni konsument, odbiorca świadczenia odnoszący korzyść o charakterze majątkowym. W kontekście zaniechania oznacza to, że za świadczenie usług będzie można uznać tylko takie powstrzymanie się od pewnych czynności, które przynosiłoby wymierną korzyść konkretnemu podmiotowi. Zatem kwota otrzymanej przez podatnika płatności, jako zmierzająca wyłącznie do rekompensowania poniesionych przez niego strat, nie będzie podlegała opodatkowaniu VAT.
Więcej w Rzeczpospolitej z 21 września 2012 r.