Pracuje w prywatnej firmie jako pracownik fizyczny. Niestety, po 20 latach ciężkiej pracy pojawiły się problemy z kręgosłupem. Pomimo blisko czteromiesięcznego leczenia mój stan zdrowia jest na tyle zły, że nie mogę wrócić do pracy. Pracodawca straszy mnie, że jeśli ZUS nie przyzna mi renty, to zostanę bez środków do życia. Właściciel firmy namawia mnie do powrotu do pracy, ale obawiam się, że jeśli teraz przerwę leczenie, to za kilka lat mogę skończyć na wózku inwalidzkim. Czy rzeczywiście nie ma innego wyjścia – pyta czytelnik Dziennika Gazety Prawnej.
Nie trzeba wybierać między powrotem do pracy i rentą. Osoby długo chorujące mają prawo do ubiegania się o świadczenie rehabilitacyjne, wypłacane nawet przez 12 miesięcy.
Przez pierwsze trzy miesiące wysokość świadczenia wynosi 90 proc. podstawy wymiaru zasiłku chorobowego. Za pozostały okres będzie to 75 proc. podstawy. Przed ustaleniem wysokości świadczenia rehabilitacyjnego podstawa wymiaru zasiłku chorobowego zostanie jednak zwaloryzowana, aby ubezpieczony nie tracił na tym, że choruje. Waloryzacji dokonuje się zawsze od dnia przyznania świadczenia rehabilitacyjnego. Czytelnik „DGP” powinien zwrócić się do lekarza prowadzącego i wspólnie z nim przygotować dokumenty umożliwiające otrzymanie świadczenia rehabilitacyjnego. Lekarz powinien go zbadać na dwa miesiące przed zakończeniem zwolnienia, oceniając, czy stan zdrowia uzasadnia zgłoszenie wniosku o ustalenie prawa do świadczenia rehabilitacyjnego. Jeżeli lekarz uzna, że dalsze leczenie lub rehabilitacja przyniosą w ciągu roku poprawę, to powinien poinformować chorego o potrzebie złożenia wniosku o ustalenie prawa do świadczenia rehabilitacyjnego.
Podstawą do ubiegania się o świadczenie rehabilitacyjne jest prawidłowo wypełniony wniosek na druku ZUS Np-7 z dołączoną dokumentacją medyczną. Jeśli mężczyzna ostatnio był w szpitalu lub w sanatorium, to warto do wniosku dołączyć wypisy. Dokumenty trafiają do lekarza orzecznika, który ocenia rokowania co do powrotu do pracy i na podstawie wyników badań i możliwości medycyny wystawia ocenę stanu zdrowia. Ma ona postać orzeczenia Aby nie było żadnych wątpliwości, dokument taki musi zawierać stwierdzenie, że ubezpieczony nadal jest niezdolny do pracy pomimo zakończenia wypłaty zasiłku chorobowego. Sprawą jednak najistotniejszą jest to, czy chory rokuje odzyskanie zdolności do pracy po dalszym leczeniu lub rehabilitacji leczniczej. W orzeczeniu ustalany jest również przewidywany okres niezbędny do przywrócenia zdolności do pracy.
Może się jednak okazać, że ubezpieczony nie zgadza się z werdyktem lekarza z ZUS z powodu zbyt krótkiego czasu przyznanego mu na poprawę zdrowia Na przykład zamiast 12 miesięcy zainteresowany dostaje pięć miesięcy na powrót do pracy. W takiej sytuacji zainteresowany może wnieść od orzeczenia lekarza orzecznika ZUS sprzeciw do właściwej komisji lekarskiej w terminie 14 dni od dnia doręczenia tego orzeczenia Jeśli czytelnik byłby w tym czasie na przykład w szpitalu, to może wystąpić o przywrócenie terminu. A to oznacza, że ten termin liczony jest jeszcze raz.
Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 21 września 2012 r.