Pracownica przebywa na urlopie wychowawczym udzielonym od 1 grudnia 2010 r. do 31 października br. W tym czasie, 18 września br., urodziła dziecko. Podstawę wymiaru zasiłku musimy ustalić z wynagrodzenia za wrzesień br. Przyjmiemy wynagrodzenie stałe wskazane w umowie, ale zastanawiamy się, czy trzeba również wliczyć dodatek za godziny nadliczbowe w przeciętnej miesięcznej wysokości wypłaconej osobom zatrudnionym na takim samym stanowisku – pyta czytelniczka Rzeczpospolitej.
Jak odpowiada „Rz” – pracownica, od 1 grudnia 2010 r. do 31 października br. przebywa na urlopie wychowawczym. 18 września br. urodziła kolejne dziecko i od tego dnia uzyskała prawo do zasiłku macierzyńskiego.
Gdy prawo do tego świadczenia powstaje w okresie urlopu wychowawczego, zasiłek macierzyński przysługuje za okres odpowiadający części urlopu macierzyńskiego, która przypada po porodzie. Oznacza to, że wymiar z kodeksu pracy skraca się o dwa tygodnie. Ale nie jest to zasada.
Pracownica czytelnika ma prawo do 140 dni zasiłku macierzyńskiego. Ponieważ nie przepracowała ani jednego dnia w ciągu 12 miesięcy przed uzyskaniem prawa do świadczenia, podstawę jego wymiaru należy ustalić zgodnie z art. 37 ust. 2 pkt 1 ustawy zasiłkowej.
W umowie o pracę jej wynagrodzenie określono w stałej miesięcznej kwocie. W podstawie zasiłku trzeba przyjąć właśnie tę kwotę, pomniejszając ją o pełne składki na ubezpieczenia społeczne finansowane ze środków pracownika (które pracodawca potrąciłby, gdyby osoba ta przepracowała pełny miesiąc).
Licząc wysokość zasiłku, należy brać pod uwagę tylko wynagrodzenie przysługujące za obowiązujący czas pracy. Praca nadliczbowa taką nie jest. Pensja za nią to składnik wynagrodzenia uwzględniany co prawda w podstawie wymiaru zasiłku, ale tylko wtedy, gdy pracownik faktycznie taką pracę świadczył i został za nią wynagrodzony. Pracownica takiej pracy nie wykonywała. Dlatego nie powinno się uwzględniać średniej pensji za pracę nadliczbową innych pracowników.
Więcej w Rzeczpospolitej z 1 października 2012 r.