Zmiana ustawy o PIT sprzed dwóch lat ułatwiła podjęcie decyzji o przejściu z etatu na działalność gospodarczą.
Jak czytamy w „Rzeczpospolitej” – przedsiębiorca, który chce w dalszym ciągu współpracować z byłym pracodawcą i wykonywać te same czynności co na umowie o pracę, nie musi już czekać ponad rok na liniowy podatek.
Wystarczy do końca grudnia zrezygnować z etatu, a w styczniu założyć działalność gospodarczą i od razu można wybrać stawkę liniową.
Oczywiście, fiskus może sprawdzić, czy pod płaszczykiem umowy o współpracę nie kryje się klasyczny stosunek pracy. Na podstawie art. 5b ustawy o PIT wolno mu skontrolować, czy wykonywane przez podatnika czynności są w ogóle działalnością gospodarczą. Może uznać, że podatnik jej nie prowadzi, jeżeli:
– odpowiedzialność wobec osób trzecich ponosi zlecający usługę,
– świadczenia są wykonywane pod kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez zlecającego,
– wykonujący czynności nie ponosi ryzyka gospodarczego.
Wystarczy jednak, by jedna z tych przesłanek nie została spełniona i można rozliczać się tak jak przedsiębiorca. Przede wszystkim wykonawca nie powinien być podporządkowany klientowi, musi sam decydować o tym, gdzie i jak długo zajmuje się zleceniem. Usługodawca nie powinien także przyznawać mu przywilejów, które są przewidziane w kodeksie pracy.
Więcej w Rzeczpospolitej z 27 września 2012 r.