Jak czytamy w Rzeczpospolitej – załącznik nr 1 do obowiązującego od 1 stycznia 2011 r. rozporządzenia ministra zdrowia z 21 grudnia 2010 r. w sprawie rodzajów i zakresu dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania (DzU nr 252, poz. 1697 ze zm.) wskazuje, że poronienie to wydalenie lub wydobycie z ustroju matki płodu, który nie oddycha ani nie wykazuje żadnego innego znaku życia, jak czynność serca, tętnienie pępowiny lub wyraźne skurcze mięśni zależnych od woli, jeśli nastąpiło to przed upływem 22 tygodnia ciąży (21 tygodni i 6 dni).
Natomiast urodzeniem martwym, czyli zgonem płodu, rozporządzenie określa całkowite wydalenie lub wydobycie z ustroju matki płodu, o ile nastąpiło po upływie 22 tygodnia ciąży lub później. 0 zgonie świadczy to, że po takim wydaleniu lub wydobyciu płód nie oddycha ani nie wykazuje żadnego innego znaku życia, jak czynność serca, tętnienie pępowiny lub wyraźne skurcze mięśni zależnych od woli.
To lekarz decyduje o tym, czy zakwalifikować zdarzenie jako poronienie czy poród. Wpływa to m.in. na uprawnienia matki do tego, że może mieć urlop macierzyński, ale krótszy, wskazany w art. 1801 k.p.
Więcej w Rzeczpospolitej z 5 października 2012 r.