Jesteśmy firmą budowlano-transportową. Zatrudniamy kilku kierowców, którzy wykonują kursy do żwirowni, betoniarni po surowce. Zdarza się, że na załadunek czekają nawet kilka godzin i potem, zanim rozwiozą materiały na budowy, upływa już czas pracy. Przez to często dochodzi do występowania godzin nadliczbowych. Czy można wobec nich zastosować przerywany czas pracy, a jeśli tak, to jak go wprowadzić i czy pauza jest płatna? – pyta czytelnik Rzeczpospolitej.
Pracodawca może ustalić przerywany czas pracy dla kierowców – wszystkich lub wybranych, jeżeli jest to wygodne i uzasadnione zarówno z prawnego, jak i ekonomicznego punktu widzenia. Przerwy spowodowane takim systemem czasu pracy są opłacane według zasad naliczania pensji za dyżur, ale połową stawki osobistego zaszeregowania – pod warunkiem że taka kwota (godzinowa lub miesięczna) została wyodrębniona.
Więcej w Rzeczpospolitej z 17 października 2012 r.