Tylko oplata za pełny miesiąc ubezpieczenia chorobowego daje przedsiębiorcy gwarancję, że ZUS naliczy mu świadczenie od zadeklarowanej wysokiej podstawy. Jeśli zachoruje wcześniej, dostanie je w wysokości minimalnej – czytamy w Rzeczpospolitej.
Podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe dla osoby prowadzącej działalność stanowi zadeklarowana kwota, nie niższa jednak niż 60 proc. prognozowanego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia miesięcznego przyjętego do ustalenia kwoty ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek. W 2012 r. to 2115,60 zł.
Jedynie osoba, które dopiero zaczyna prowadzić działalność gospodarczą, może skorzystać z preferencji i płacić składki od 30 proc. minimalnego wynagrodzenia (w 2012 r. – od 450 zł). Musi jednak spełniać warunki określone w art. 18a ustawy o sus, czyli:
– po pierwsze w trakcie 60 miesięcy kalendarzowych przed dniem rozpoczęcia wykonywania działalności gospodarczej nie prowadzić innej pozarolniczej działalności,
– po drugie podjętego biznesu nie wykonywać na rzecz byłego pracodawcy, dla którego w roku rozpoczęcia działalności gospodarczej lub w roku poprzedzającym jej start, wykonywała czynności wchodzące w zakres obecnego biznesu w ramach stosunku pracy lub spółdzielczego stosunku pracy.
Tak ustalona podstawa jest również bazą do naliczania składki chorobowej i wypadkowej. Przy czym trzeba tu pamiętać o obowiązujących dwóch ograniczeniach, które wynikają:
– z art. 19 ust. 1 ustawy o sus – tzw. limit 30-krotności przy naliczaniu składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (w roku składek tych nie opłaca się po przekroczeniu 30-krotności prognozowanego wynagrodzenia, tj. w 2012 r. 3526 zł x 30 = 105 780 zł,
– z art. 20 ust. 3 ustawy o sus – który ustala miesięczny limit podstawy na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe w wysokości 250 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w poprzednim kwartale (od września do listopada 2012 r. to miesięcznie 8742,05 zł).
Nie można więc zadeklarować np. 2115,60 zł jako podstawy składek na ubezpieczenia emerytalno-rentowe i jednocześnie 6000 zł na ubezpieczenie chorobowe. A najczęściej przedsiębiorcy są zainteresowani podniesieniem tej jednej opłaty, by uzyskać prawo do wyższych świadczeń za czas niezdolności do pracy.
Nawet gdy osoba prowadząca działalność przesłałaby deklarację, w której wykazałaby składki od takich podstaw, to baza do naliczenia składki chorobowej zostałaby automatycznie obniżona do 2115,60 zł. Jej opłacenie od wyższej podstawy nie miałoby żadnego znaczenia. Skutkowałoby tylko tym, że na koncie płatnika powstałaby nadpłata składek.
Więcej w Rzeczpospolitej z 19 października 2012 r.