Problem z zasiłkiem po poronieniu

Rzeczpospolita (2012-10-24), autor: Anna Abramowska , oprac.: GR

paź 24, 2012

Pracownicy, która urodziła martwe dziecko, przysługuje osiem tygodni macierzyńskiego – informuje Rzeczpospolita.

Większość matek po poronieniu dziecka idzie na zwolnienie lekarskie, bo nie wie, że może się ubiegać o udzielenie ośmiu tygodni macierzyńskiego. Gwarantuje im to art. 1801§ 1 kodeksu pracy. Przewiduje on, że zarówno w przypadku urodzenia martwego dziecka, jak i jego zgonu przed upływem ósmego tygodnia życia, kobieta ma prawo do takiego urlopu.

Aby jednak skorzystać z finansowego wsparcia, trzeba przedstawić akt urodzenia potomka. A uzyskanie go nie jest możliwe, jeśli lekarz nie wystawi stosownego dokumentu dla urzędu stanu cywilnego. Część medyków odmawia wystawiania zgłoszenia do urzędu, powołując się na niemożność ustalenia płci i wagi nienarodzonego dziecka. W praktyce to, czy kobieta po poronieniu może skorzystać z urlopu macierzyńskiego, zależy więc od decyzji lekarza.

Jeśli poronienie nastąpi tak wcześnie, że z medycznego punktu widzenia nie jest możliwe określenia płci dziecka, to lekarz nie sporządzi zaświadczenia, a USC odmówi wydania aktu. Ale jeśli płeć jest możliwa do ustalenia, to należy wypełnić pisemne zgłoszenia urodzenia dziecka. Skutkuje to obowiązkiem dokonania takiego zgłoszenia do urzędu stanu cywilnego i wydania aktu urodzenia. W rezultacie pracownicy, która otrzyma taki dokument, należy się urlop macierzyński w wymiarze ośmiu tygodni oraz zasiłek macierzyński.

Więcej w Rzeczpospolitej z 22 października 2012 r.