Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało założenia nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego, która ułatwi emerytom dochodzenie podwyżki świadczenia za pracę za granicą – informuje Rzeczpospolita.
Rzecz w tym, że na podstawie zarządzeń wewnętrznych prezesa ZUS przyznawaniem świadczeń za pracę za granicą zajmują się różne oddziały rozrzucone po całej Polsce.
Do tej pory sądy powszechne odwołania od niekorzystnych decyzji oddziałów ZUS przesyłały do rozpatrzenia sądom najbliższym dla tych placówek.
Dopiero Sąd Najwyższy w uchwale z 13 lipca 2012 r. (sygn.: III UZP 2/12) stwierdził, że sądy błędnie interpretują art. 461 §22 kodeksu postępowania cywilnego, i uznał, że takie sprawy powinny być rozpatrywane przez sąd najbliższy dla uprawnionego, a nie dla oddziału ZUS, najczęściej bardzo oddalonego.
– Chcemy, by z przepisów jasno wynikało, jaki sąd powinien rozpatrywać odwołania emerytów. Dlatego proponujemy zmiany w duchu orzeczenia SN – mówi „Rz” prof. Jacek Gołaczyński, wiceminister sprawiedliwości.
Druga istotna zmiana przewidziana w projekcie dotyczy postępowania w sprawie zapłaty zaległych składek przez pracodawcę, obliczenia wysokości zasiłku chorobowego czy określenia wysokości podstawy wymiaru składek ZUS odprowadzanych od wynagrodzenia pracownika. W takiej sytuacji, choć spór toczy się między przedsiębiorcą a ZUS, pracownicy, od których wynagrodzeń są odprowadzane składki, są traktowani jako zainteresowani w sprawie (w myśl art. 47711 k.p.c). W takiej sytuacji muszą być przez sąd wzywani na wszystkie rozprawy. Zdaniem Ministerstwa Sprawiedliwości powoduje to wydłużenie takich postępowań, jeśli się okaże, że niektórzy zainteresowani nie zostali prawidłowo poinformowani o terminie rozprawy.
Dlatego ministerstwo proponuje, aby zastąpić wezwania na rozprawy zawiadomieniami o toczącym się postępowaniu. Zainteresowani rozstrzygnięciem pracownicy nadal będą mogli brać w nim udział.
Więcej w Rzeczpospolitej z 2 listopada 2012 r.