Dłużnik już nie wrzuci faktury w koszty

Rzeczpospolita (2012-12-05), autor: Przemysław Wojtasik , oprac.: GR

gru 5, 2012

Jak donosi Rzeczpospolita, od nowego roku przedsiębiorców czeka rewolucyjna zmiana. Dotknie tych, którzy nie płacą swoim kontrahentom na czas. Nieuregulowane faktury będą musieli wyrzucić z kosztów podatkowych.

Co się zmieni od nowego roku? U sprzedawcy nic. Nadal będzie musiał rozliczać się z fiskusem z przychodów należnych, bez względu na to, czy otrzymał pieniądze. Pogorszy się natomiast sytuacja kupującego. Nowe przepisy mówią bowiem wyraźnie: jeżeli nie uregulował kwoty wynikającej z faktury (albo innego dokumentu) w ciągu 30 dni od terminu płatności, musi zmniejszyć swoje koszty.

Jeśli termin płatności jest dłuższy niż 60 dni, pomniejszenia dokonuje się z upływem 90 dni od naliczenia kosztu. To drugie rozwiązanie ma – jak wynika z uzasadnienia do nowych przepisów – zapobiec wykorzystywaniu dominującej pozycji firm, które narzucają dostawcom długie terminy płatności.

Korekty kosztów trzeba będzie dokonywać na bieżąco (czyli w miesiącu, w którym upłynął 30- lub 90-dniowy termin). Należy ją zrobić niezależnie od przyczyny opóźnienia.

Co w sytuacji, gdy w tym miesiącu przedsiębiorca nie ma żadnych kosztów (lub są niższe od kwoty zmniejszenia)? Wówczas musi zwiększyć swoje przychody.

Jeśli przedsiębiorca po dokonaniu korekty bieżącego rozliczenia ureguluje należność, może ponownie zaliczyć ją do kosztów (też na bieżąco). Każda spłata, np. części zadłużenia, będzie więc miała skutki podatkowe.

Zasady te stosuje się odpowiednio do rozliczania środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych do tej części odpisów amortyzacyjnych, które zostały zaliczone do kosztów uzyskania przychodów.

Co to oznacza dla firm? Ustawa o redukcji niektórych obciążeń administracyjnych w gospodarce, wprowadzająca te zmiany, ma ograniczyć zatory płatnicze. Czy tak się stanie – nie wiadomo. Niewątpliwie jednak przedsiębiorcom przybędzie obowiązków. Trzeba będzie bowiem na bieżąco monitorować zobowiązania i korygować rozliczenia. O ile jest to w miarę łatwo zrobić w małych firmach, które mają kilku kontrahentów, o tyle w dużym przedsiębiorstwie znaczne utrudni życie księgowym.

Więcej w Rzeczpospolitej z 3 grudnia 2012 r.