Jeśli zleceniobiorca w trakcie miesiąca podejmie lub zakończy inną działalność zarobkową, płatnik musi odpowiednio ustalić wysokość przychodu, który podlega składkom społecznym – czytamy w Rzeczpospolitej.
Zdarza się, że zleceniobiorca otrzymuje przychód za okres, przez którego część objęty był zarówno ubezpieczeniami społecznymi i zdrowotnym, a przez resztę tylko zdrowotnym. W takim przypadku podstawę wymiaru składek trzeba rozliczyć na poszczególne okresy podlegania ubezpieczeniom. Inaczej mogłoby dojść do sytuacji, gdy za zleceniobiorcę nie zostałyby opłacone składki na ubezpieczenia społeczne za miesiąc, w trakcie którego przestał już podlegać ubezpieczeniom społecznym i objęty był wyłącznie ubezpieczeniem zdrowotnym.
Najczęściej zmiana zasad podlegania ubezpieczeniom społecznym jest spowodowana rozpoczęciem wykonywania umowy o pracę (jeżeli wynagrodzenie z tego tytułu jest co najmniej równe minimalnemu), podjęciem innego zlecenia, zakończeniem wykonywania tych umów lub rozpoczęciem prowadzenia działalności gospodarczej. Poniżej na przykładach przedstawiamy, jak wtedy ustalać podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne.
W sytuacji, gdy zleceniobiorca uzyskuje co miesiąc kwotę przychodu wynikającą z umowy (gdy w kontrakcie ustalono stawkę miesięcznego wynagrodzenia), podstawę wymiaru składek za miesiąc, w którym przez jego część podlegał obowiązkowo ubezpieczeniu zdrowotnemu, a przez część ubezpieczeniom społecznym – należy ustalić proporcjonalnie w stosunku do okresu podlegania tym ubezpieczeniom.
Zasady proporcjonalnego zmniejszania podstawy wymiaru składek nie stosuje się ustalając wysokość składki na ubezpieczenie chorobowe, gdy ubezpieczony przystępuje do niego w trakcie miesiąca. Zgodnie bowiem z art. 20 ustawy o sus podstawą wymiaru składki na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe jest podstawa wymiaru składek emerytalno-rentowych, z zastrzeżeniem, że:
– nie może ona przekraczać miesięcznie 250 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w poprzednim kwartale,
– przy jej ustalaniu nie stosuje się ograniczenia do kwoty odpowiadającej trzydziestokrotności prognozowanego na dany rok przeciętnego wynagrodzenia.
Więcej w Rzeczpospolitej z 2 stycznia 2013 r.