Emeryci dostają na nowo świadczenia wstrzymane w 2011 r., ale nie wiadomo, czy ZUS zwróci im zaoszczędzone wtedy pieniądze i czy doliczy odsetki – czytamy w Rzeczpospolitej.
Osoby, które po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 13 listopada (sygn. K 2/12) złożyły wnioski do ZUS o odwieszenie emerytury, otrzymują już informacje o podjęciu przez ZUS wypłaty tego świadczenia. Chodzi o prawie 40 tys. osób, które w latach 2009-2010 przeszły na emeryturę bez rezygnowania z pracy.
Pod koniec 2010 r. Sejm uchwalił przepisy, w myśl których do października 2011 r. mieli oni zadecydować co wybierają: etat czy emeryturę. Jeśli nie zrezygnowali z pracy, ZUS zawiesił im świadczenie.
Każdy, kto złożył wniosek do 24 grudnia 2012 r., może liczyć na odwieszenie świadczenia od 22 listopada, czyli od daty ogłoszenia wyroku TK w Dzienniku Ustaw. W najbliższym terminie wypłaty świadczenia taka osoba dostanie skumulowaną emeryturę za listopad, grudzień i styczeń. Osoby które wniosek o wypłatę emerytury zgłosiły po tym terminie, mogą liczyć na odwieszenie emerytury od pierwszego dnia miesiąca, w którym wniosek został złożony w oddziale ZUS.
Pierwsze wypłaty emerytur powędrowały już na konta uprawnionych w całej Polsce. Jeśli ktoś do tej pory nie złożył wniosku w sprawie odwieszenia emerytury po wyroku TK, ciągle ma na to czas.
Wiele osób we wnioskach kierowanych do ZUS upomniało się także o zwrot pieniędzy, których wypłata została wstrzymana w poprzednich miesiącach. Jak się okazuje, ZUS nie wie jeszcze, czy ma zwracać te pieniądze.
Jak ustaliła „Rz”, ZUS czeka na wytyczne z Rządowego Centrum Legislacji.
Więcej w Rzeczpospolitej z 4 stycznia 2013 r.