Wyrok skazujący nie odbierze odszkodowania

Rzeczpospolita (2013-01-15), autor: Ryszard Sadlik , oprac.: GR

sty 15, 2013

Jeśli pracownik uległ wypadkowi przy pracy, a następnie został skazany za popełnienie wykroczenia drogowego, nie przekreśla to jego szans na uzyskanie świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego – czytamy w Rzeczpospolitej.

Częstą przyczyną wypadków przy pracy jest niezachowanie przez pracowników zasad ruchu drogowego.
Powstają wówczas problemy z ustaleniem, czy zatrudniony ma prawo do świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego.

Zasadniczo przyjmuje się, że jeżeli wyłączną przyczyną wypadku drogowego pracownika kierującego pojazdem była nieznajomość przepisów ruchu drogowego, to jego zachowanie stanowi rażące niedbalstwo i jest podstawą wyłączenia prawa do świadczeń z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych.
Wskazywał na to wyraźnie Sąd Najwyższy w wyroku z 10 czerwca 1999 r. (II UKN 687/98). W konkretnej sprawie kwestia ta może jednak podlegać odmiennej ocenie sądu uwzględniającego okoliczności danego przypadku.

Często też sprawy dotyczące świadczeń z tytułu wypadków drogowych toczą się już po zakończeniu postępowań karnych. Należy wówczas zwrócić uwagę na rozstrzygnięcie sprawy przez sąd karny. Fakt uniewinnienia poszkodowanego w postępowaniu karnym od zarzutu popełnienia przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, nie wiąże sądu w postępowaniu o jednorazowe odszkodowanie. W postępowaniu cywilnym sąd jest związany jedynie ustaleniami wyroku skazującego wydanego w toku postępowania karnego. Wskazywał na to Sąd Najwyższy w wyroku z 30 listopada 2000 r. (II UKN 96/00).

Podnosił wówczas, że w postępowaniu cywilnym sąd nie jest związany uniewinniającym wyrokiem karnym (art. 11 k.p.c.) i we własnym zakresie ustala, czy wyłączną przyczyną wypadku w drodze do pracy lub z pracy było rażące niedbalstwo pracownika.

Nie ma także decydującego znaczenia okoliczność, że pracownik został ukarany za wykroczenie np. przyjmując mandat. Okoliczność popełnienia przez niego wykroczenia, za które zapłacił mandat, jest jedynie przedmiotem ustaleń sądu jako jeden z elementów postępowania dowodowego i podlega jego ocenie łącznie z innymi dowodami. Zatem samo przyznanie się pracownika do popełnienia wykroczenia może mieć wpływ na ustalenia faktyczne, ale nie stanowi wyłącznej podstawy oceny przyczyn danego wypadku. Potwierdzał to Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 26 lipca 2011 r. (III AUa 951/10). Stwierdził, że organ rentowy odmawiając ubezpieczonemu świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego, nie może skutecznie powoływać się na prawomocny wyrok skazujący go za wykroczenie bez udowodnienia przesłanek z art. 21 ust. 1 ustawy z 30 lipca 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Zatem ZUS, odmawiając wypłaty świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego, musi wykazać nie tylko naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, ale także umyślność działania lub rażące niedbalstwo oraz adekwatny związek przyczynowy pomiędzy umyślnym naruszeniem przez ubezpieczonego przepisów albo wskutek rażącego niedbalstwa, a wypadkiem przy pracy.

Powszechnie przyjmuje się, że rażące niedbalstwo jest zachowaniem graniczącym z umyślnością, a zarazem takim, które daje podstawę do szczególnie negatywnej oceny postępowania pracownika (por. wyrok SN z 30 listopada 1999 r., II UKN 221/99 ).

Więcej w Rzeczpospolitej z 11 stycznia 2013 r.