Dwóch naszych pracowników zginęło w wypadku samochodowym podczas podróży służbowej. Czy składając ZUS IWA, musimy ich uwzględniać w stanie poszkodowanych w wypadkach przy pracy – pyta czytelniczka Rzeczpospolitej.
Tak. Co prawda nie mamy tutaj do czynienia z klasycznym wypadkiem przy pracy, ale z takim zrównanym z tym zdarzeniem. Na równi z wypadkiem przy pracy, w zakresie uprawnienia do świadczeń określonych w ustawie, traktuje się wypadek, któremu pracownik uległ w czasie podróży służbowej, chyba że wypadek spowodowało postępowanie pracownika, które nie pozostaje w związku z wykonywaniem powierzonych mu zadań.
Jeśli nieszczęśliwe zdarzenie zakwalifikowano jako wypadek zrównany z wypadkiem przy pracy, to należy go uwzględnić w druku IWA. Tak wskazuje ZUS w swoim poradniku dotyczącym prawidłowego wypełnienia tego dokumentu. Instruuje też, że podając liczbę poszkodowanych w wypadkach przy pracy, należy wziąć pod uwagę wszystkie sytuacje wyszczególnione w art. 3 ust. 1-5 ustawy wypadkowej.
Typowa podróż służbowa charakteryzuje się tym, że wśród obowiązków pracownika stanowi zjawisko niecodzienne, okazjonalne. Zgodnie z uchwałą siedmiu sędziów SN z 19 listopada 2008 r. zadanie zlecone do wykonania w zakresie podróży służbowej nie powinno należeć do zwykłych, umówionych czynności pracowniczych. Dlatego tzw. pracownicy mobilni (np. konwojenci, handlowcy, personel latający, kolejarze, także marynarze) nie przebywają w ciągłej podróży służbowej. Dla nich przemieszczanie się należy do istoty wykonywania codziennych zadań.
Charakterystyczną cechą wypadkowej ochrony ubezpieczeniowej podczas podróży służbowej jest objęcie nią sfery prywatnej zatrudnionego. Nie każde jednak zachowanie podwładnego będzie z tego korzystać. Związek czynności etatowca z delegacją należy oceniać z punktu widzenia charakteru potrzeb człowieka w podróży. On zwykłe czynności domowe realizuje w hotelu lub na kwaterze, do której wraca po wykonywaniu czynności poleconych, przemieszcza się różnymi środkami lokomocji, udaje się do różnych miejsc. Dlatego wypadek, do którego doszło podczas wyjazdu, jest wypadkiem zrównanym z tym przy pracy, jeżeli ma charakter nagły, został spowodowany przyczyną zewnętrzną i pozostaje w łączności z realizacją zadań powierzonych podwładnemu.
Ochrona z ubezpieczenia wypadkowego rozciąga się na cały okres odbywania delegacji, ale nie jest jednolita. W związku z delegacją nie pozostają natomiast takie czynności, które są sprzeczne z celem podróży lub z tego punktu widzenia niekonieczne, a wytyczane istotnym celem prywatnym. Przykładowo pracownik idzie do restauracji po rozrywkę, a nie po to, aby spożyć posiłek.
Więcej w Rzeczpospolitej z 22 stycznia 2013 r.