Jak donosi Rzeczpospolita, Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej chce uprościć system orzekania o niepełnosprawności. Na ostatnim posiedzeniu Senackiej Komisji Rodziny i Polityki Społecznej poinformowało, w jakim kierunku pójdą zmiany.
– Powinno być jedno orzecznictwo do różnych celów – mówi Jarosław Duda, pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych. Dodaje, że obecnie funkcjonuje aż sześć systemów orzekania o niepełnosprawności.
– Od lat czekamy na tę zmianę. Często na potrzeby orzeczeń wydawanych przez różne komisje trzeba przedstawić inne dokumenty. Kolejki do lekarzy specjalistów są tak długie, że zanim się je uzyska, często tracą ważność inne – mówi Paweł Kubicki, rzecznik uczniów niepełnosprawnych.
Trudności z terminowym uzyskaniem orzeczenia potęgują niedorzeczne terminy. Wniosek o ponowne wydanie orzeczenia o niepełnosprawności lub jej stopniu można złożyć najwcześniej 30 dni przed upływem ważności poprzedniego.
– Postępowanie się przedłuża, co często powoduje niemożność korzystania z przysługujących świadczeń – wskazuje prof. Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich.
Według Jarosława Dudy potrzebna jest też zmiana formy organizacyjno-prawnej zespołów ds. orzekania, by zwiększyć nadzór merytoryczny. Niezbędne jest ponadto zmniejszenie liczby zespołów orzekających.
Resort pracy planuje też zmienić definicję niepełnosprawności i jej stopni.
– Chcemy, by bardziej opisywała sferę funkcjonalną osoby. Chcemy szerzej uwzględnić kwestie związane z opieką nad osobą niepełnosprawną i pomocą dla niej oraz instrumenty wsparcia. W tej chwili definicje nie w pełni odnoszą się do tych elementów – mówi Kosiński.
Definicja niepełnosprawności ma być bliższa wymogom konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych.
Zgodnie z konwencją, niepełnosprawność wynika z interakcji między osobami z dysfunkcjami a barierami wynikającymi z postaw ludzkich i środowiskowych, które utrudniają tym osobom udział w życiu społeczeństwa na zasadzie równości z innymi.
Więcej w Rzeczpospolitej z 5 lutego 2013 r.