Nowoczesny wózek spełni jego marzenie…

DZIENNIK , autor: Sławomir Cichy , oprac.: GR

Maj 31, 2007

Sparaliżowany Janusz Świtaj dostanie prawie 23 tysiące złotych

22 800 zł – tyle zyskał Janusz Świtaj po aukcji Dziennika". W portalu Allegro.pl sprzedawaliśmy książkę Benedykta XVI z podpisem papieża i watykańską pieczęcią. Licytację wygrał allegrowicz o pseudonimie łodygo".

SŁAWOMIR CICHY: Setki ludzi wpłaciło pieniądze. Przekonałeś ich, że warto ci pomóc. JANUSZ ŚWITAJ*: To bardzo mile uczucie. Za rok skończę 33 lata, urodziny wypadną w niedzielę. Wtedy dopiero będzie wielka feta, bo ja już na pewno nie będę leżał.

Wiesz, ile już zgromadzono na twoim koncie z przeznaczeniem na zakup wózka

Niestety nie. Rozmawiałem w sobotę z Mają Jaworską, wiceprezes i dyrektor Fundacji Mimo wszystko". Powiedziała mi, że dwie księgowe nie dają rady na bieżąco liczyć tych wszystkich spływających pieniędzy. Ale już jestem blisko kwoty docelowej. Pieniądze z licytacji na pewno też pomogą. A kiedy już dostanę wózek, wyjadę gdzieś, gdzie nie będzie telewizji, telefonów i gazet. Odpocznę.

Świtaj: Jestem trybikiem w sztafecie życia. Mnie je dano, teraz ja dam nadzieję na lepszą przyszłość następnej osobie

Taki jesteś zapracowany i zmęczony

Codziennie mam gości i wiele telefonów. Na pewno się nie nudzę.

Liczyliśmy na 20 tysięcy z licytacji książki Benedykta XVI. Ta kwota /ostała przekroczona. Wierzyłeś w taki sukces aukcji Myślałem o tym. Pozycja rzeczywiście jest wyjątkowa. Jedyny na świecie egzemplarz książki z podpisem i pieczęcią papieża. Z pewnością wielu kolekcjonerów chciało ją mieć. Na pewno jednak dla wielu osób pierwszoplanowe znaczenie miała nie wartość książki, ale możliwość pomocy. Pieniądze podobno szczęścia nie dają. Ja się z tym nie mogę zgodzić. Mnie z pewnością przyniosą nowe życie.

W Mysłowicach ma powstać dzielnica dla niepełnosprawnych. Z ośrodkiem rehabilitacyjnym, mieszkaniami przystosowanymi do potrzeb ludzi

Sparaliżowany Janusz Świtaj na wózkach. Ze sklepami, w których mógłbyś zrobić bez przeszkód zakupy. Nie myślisz o wpisanie się na listę i przeprowadzce A po co U mnie działają dwie windy. Jest podjazd. Na pewno się nie wyprowadzę. Muszę mieszkać między zdrowymi, aby mieć szansę pomóc niepełnosprawnym. Takie osiedle nie zapewni miejsca wszystkim. Pozostali nadal będą siedzieć zamknięci w swoich mieszkaniach. Żyję po to, aby prezydenci, dyrektorzy NFZ, prezesi spółdzielni zauważyli potrzeby takich ludzi jak ja. W dzielnicy wygód dla niepełnosprawnych utknąłbym, a może nawet spoczął na laurach. Ja mam przecież dług do spłacenia.

Jaki dług Odruch serca, pomoc nie zobowiązuje obdarowanego do spłaty. To nie kredyt w banku z odsetkami. Nic nikomu nie musisz oddawać. Nie ma żadnego długu. W porządku. Więc są ludzie, którzy znajdują się w gorszym położeniu niż ja teraz. Skoro mogę im pomóc, nie mam prawa odwracać się plecami, bo załatwiłem swoje potrzeby. To taka sztafeta pomocy. Mnie dano nowe życie, ja dam nadzieję na lepszą przyszłość następnej osobie.

Więcej Dziennik.