Choć opłaty na ubezpieczenia osoby oddelegowanej do innego kraju nadal reguluje się w Polsce, podstawą do ich naliczenia nie zawsze jest faktycznie osiągnięty przychód. Rachunki się komplikują, gdy wyjazd nastąpił w trakcie miesiąca – czytamy w Rzeczpospolitej.
Podwładni wysłani do świadczenia obowiązków za granicę w zakresie oddelegowania (nie chodzi tu o osoby odbywające podróż służbową), podlegający podczas tej pracy polskiemu ustawodawstwu z zabezpieczenia społecznego (np. zgodnie z unijnymi przepisami dotyczącymi koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego), korzystają ze zwolnienia ZUS, o którym mowa w § 2 ust. 16 rozporządzenia składkowego.
Na mocy tej regulacji podstawę ich oskładkowania ustala się, pomniejszając osiągnięty przez nich przychód o równowartość diet należnych z racji zagranicznych delegacji (właściwych dla państwa oddelegowania) za każdy dzień pobytu zagranicą. Kwoty tych diet określają przepisy w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju.
Ustanawiając to zwolnienie, ustawodawca poczynił jedno istotne zastrzeżenie. Miesięczna podstawa, od której wylicza się składki ZUS u oddelegowanego, nie może być niższa od prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej na dany rok kalendarzowy, zapisanego w ustawie budżetowej. Oznacza to, że w 2013 r. najniższa podstawa wymiaru opłat na ubezpieczenia społeczne za pracowników wysłanych za granicę, którzy w tym czasie podlegają ZUS, wynosi 3713 zł. W zeszłym roku była na poziomie 3526 zł.
Wpływa to także na podstawę składki zdrowotnej. Obliczamy ją:
– pomniejszając o składki na ubezpieczenia społeczne finansowane przez pracownika,
– bez stosowania wyłączenia wynagrodzenia za czas niezdolności do pracy ani ograniczenia do rocznego limitu ZUS.
Diety w kwocie właściwej dla kraju oddelegowania można odliczać od podstawy składkowania tylko za tzw. dni pobytu w danym państwie. Za takie uznaje się jedynie te, które:
– podwładny spędził za granicą, pracując oraz
– stanowiły dni rozkładowo wolne od pracy (np. weekendy).
Do dni uprawniających do pomniejszania podstawy składkowej o diety delegacyjne nie wlicza się tych, w których podwładny:
– przebywał na urlopie wypoczynkowym lub bezpłatnym albo
– był niezdolny do pracy i pobierał świadczenie z ubezpieczenia chorobowego lub wypadkowego.
Zatem podstawy składek nie wolno pomniejszyć o równowartości diet przypadających na okres wakacji, urlopu bezpłatnego i pobierania świadczeń chorobowych i macierzyńskich, niezależnie od tego, czy zatrudniony przebywał w czasie tej nieobecności w kraju, czy za granicą.
W praktyce zdarzają się sytuacje, że kwota, od której nalicza się i odprowadza składki społeczne za oddelegowanego, może być niższa niż prognozowane na dany rok przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej. Z takimi przypadkami mamy do czynienia wtedy, gdy:
– ubezpieczenia, których obowiązek wynika z realizacji zadań za granicą, trwały krócej niż miesiąc, ponieważ pracownik podjął tę pracę lub ją zakończył w trakcie miesiąca,
– pracownik przez część miesiąca nie pracował z powodu absencji uprawniającej do pobierania z jej tytułu świadczeń z ubezpieczenia chorobowego lub wypadkowego,
– ubezpieczenia z tytułu pracy świadczonej poza Polską trwały krócej niż miesiąc, gdyż podwładny miał urlop bezpłatny.
W tych okolicznościach kwotę najniższej podstawy wymiaru składek zmniejsza się proporcjonalnie poprzez:
– podzielenie jej przez liczbę dni kalendarzowych miesiąca i
– pomnożenie otrzymanego wyniku przez liczbę dni podlegania ubezpieczeniom w tym miesiącu (art. 18 ust. 9 i 10 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, tekst jedn. Dz.U. z 2009 r. nr 205, poz. 1585 ze zm.).
Więcej w Rzeczpospolitej z 13 lutego 2013 r.