Pomostówka nawet przez 12 lat

Rzeczpospolita (2013-04-17), autor: Mateusz Rzemek , oprac.: GR

kwi 17, 2013

Podniesienie wieku emerytalnego spowoduje wydłużenie wypłaty emerytur pomostowych – czytamy w Rzeczpospolitej.

Z najnowszych danych ZUS wynika, że w zeszłym roku obowiązek zapłaty ekstraskładki na Fundusz Emerytur Pomostowych dotyczył aż 8,7 tys. firm (w 2011 r. było ich o 200 mniej). Musiały one dołożyć do wynagrodzeń 326,5 tys. pracowników dodatkowe 1,5 proc. na finansowanie przysługujących im emerytur pomostowych.

Dla porównania w 2011 r., kiedy ZUS po raz pierwszy policzył tych pracowników, było ich o ponad 2 tys. mniej. Trzeba jednak pamiętać, że w tym czasie kilka tysięcy osób złożyło wnioski o wypłatę emerytury pomostowej i zrezygnowało z pracy na takim stanowisku.

Faktyczny wzrost liczby pracowników, do których pensji firmy dokładają 1,5 proc. ekstraskładki, może być jednak kilka razy większy. Brakuje jeszcze danych za 2012 r. Państwowej Inspekcji Pracy, która zajmuje się wpisywaniem poszczególnych osób na listę uprawnionych do emerytur pomostowych. Ze sprawozdań PIP za poprzednie lata wynika jednak, że wielu pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach po wejściu w życie ustawy o emeryturach pomostowych w 2010 r. skutecznie zabiega o prawo do tego świadczenia. Bywa, że decydują się nawet na postępowanie przed sądem.

Na deficyt Funduszu Emerytur Pomostowych wpłynie to, że wraz z podnoszeniem wieku emerytalnego od początku tego roku wydłuży się okres pobierania tego świadczenia przez pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach.

Przykładowo do tej pory mężczyzna uprawniony do tego świadczenia mógł przejść na pomostówkę w wieku 60 lat i pobierać ją do osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego, czyli 65 lat. Po podniesieniu wieku emerytalnego niektórzy mężczyźni będą pobierali to świadczenie o dwa lata dłużej. W wypadku kobiet, którym wiek emerytalny wzrośnie z 60 do 67 lat, łączny czas pobierania emerytury pomostowej może wynieść nawet 12 lat.

Zdaniem związkowców zwiększanie się liczby pracowników, od których pensji opłacane są składki na FEP, podważa jednak system emerytur pomostowych. Obowiązek opłacania tych składek miał zmusić pracodawców do poprawy warunków pracy. Okazuje się, że bardziej im się to opłaca, niż inwestowanie w nowe technologie produkcji.

Obecnie pracodawcy płacą składki za wszystkich takich pracowników bez względu na to, czy mają staż pracy przed 1999 r. i rzeczywiście są uprawnieni do emerytury pomostowej. Szacuje się, że liczba pracowników bez prawa do pomostówki to nawet 100 tys. Oficjalnie brak takiego rozróżnienia ma ochronić pracowników uprawnionych do pomostówek przed zwolnieniem. Gdyby składki były płacone wyłącznie za nich, przedsiębiorcy szybko pozbyliby się ich z pracy.

Więcej w Rzeczpospolitej z 28 marca 2013 r.