Jak donosi Rzeczpospolita, gminy mają wątpliwości, czy przyznawać świadczenia pielęgnacyjne posiadającym gospodarstwo rolne. Powodem są różnice w stanowisku Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Zdaniem NSA przy właściwej organizacji pracy rolnik może prowadzić gospodarstwo i jednocześnie sprawować opiekę nad osobą niepełnosprawną. Jest bowiem organizatorem własnej pracy. Ma możliwość jej zaplanowania, dostosowania rozkładu zajęć do potrzeb rodziny, w tym swobodnego wyznaczenia czasu niezbędnego na czynności opiekuńcze nad osobą niepełnosprawną. Praca świadczona w ramach stosunku pracy jest zaś wykonywana na rzecz osoby trzeciej i pod jej kierownictwem. Charakteryzuje ją nie tylko podporządkowanie ekonomiczne, ale i organizacyjne, które uniemożliwia sprawowanie opieki nad bliskim.
Zdaniem składu orzekającego rezygnacja z zatrudnienia w celu sprawowania opieki musi być ponadto trwała.
Wnioskujący o świadczenie musi zarówno zrezygnować definitywnie z aktualnego zatrudnienia, jak i nie podejmować tego zatrudnienia w przyszłości. Dla rolnika oznaczałoby to konieczność rezygnacji z prowadzenia gospodarstwa rolnego.
Ministerstwo Pracy stoi zaś na stanowisku, że prowadzenie gospodarstwa rolnego nie jest wykonywaniem zatrudnienia lub pracy zarobkowej w rozumieniu przepisów ustawy o świadczeniach rodzinnych. Nie trzeba więc z niego rezygnować, aby uzyskać świadczenia.
W sprawie jednoznacznego uregulowania tej kwestii wystąpił do resortu pracy Marek Michalak, rzecznik praw dziecka. Posłowie PSL opracowali projekt nowelizacji, z którego jasno wynika, że posiadanie gospodarstwa rolnego nie będzie stanowiło przeszkody ani w przyznaniu świadczenia pielęgnacyjnego, ani w uzyskaniu prawa do specjalnego zasiłku opiekuńczego. Wystarczy, że rolnik oświadczy, że nie wykonuje pracy w gospodarstwie.
Więcej w Rzeczpospolitej z 9 kwietnia 2013 r.