Prezes nie zawsze odpowie za długi składkowe

Rzeczpospolita (2013-04-26), autor: Marcin Wojewódka , oprac.: GR

kwi 26, 2013

Sama bezskuteczność egzekucji z majątku spółki i powstanie zobowiązania w czasie pełnienia funkcji prezesa zarządu sp. z o.o. nie przesądza o tym, że będzie on odpowiadał za zadłużenie z tytułu składek. Przesłanki jego odpowiedzialności powinien udowodnić ZUS, a do zobowiązanego należy wykazanie, że zachodzą też określone w ustawie przyczyny, które go z tej odpowiedzialności zwalniają – donosi Rzeczpospolita.

ZUS stwierdził w decyzji, że były prezes zarządu płatnika odpowiada całym swoim majątkiem za zobowiązania spółki z tytułu składek na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne w wysokości ponad 157 tysięcy złotych. Spółka ta zatrudniała prawie 30 osób.

Były prezes złożył odwołanie od tej decyzji, ale oddalił je Sąd Okręgowy w Krakowie. Następnie więc złożył apelację. Sąd apelacyjny ustalił, że spółka nie opłacała należnych składek na ubezpieczenia społeczne w okresie, w którym odwołujący się był prezesem jej zarządu. Egzekucja podjęta przez ZUS z rachunku bankowego spółki i z jej majątku okazały się bezskuteczne. ZUS szukał wówczas możliwości dalszego ściągnięcia należności.

Analiza sprawozdań finansowych spółki wykazała, że zachodziła istotna niepewność co do dalszego kontynuowania działalności, a w sporządzonym bilansie straty netto przekroczyły sumę kapitałów. Na zarządzie spółki spoczywał więc obowiązek niezwłocznego zwołania zgromadzenia wspólników w celu podjęcia uchwały dotyczącej dalszego istnienia spółki, czego nie zrobiono. Co prawda kontynuowano produkcję w zakładzie, ale wartość wskaźnika udziału kapitału obrotowego wskazywała znaczący niedobór aktywów obrotowych finansowanych długoterminowo. Co więcej spółka miała problemy z bieżącym regulowaniem zobowiązań, o czym świadczyły przede wszystkim wysoki poziom zadłużenia i ujemny kapitał obrotowy.

Firma posiadała też bardzo wysoki wskaźnik długu, a wartość jego zadłużenia o 96,55 razy przekraczała wartość kapitałów własnych. Również wartość niewykonanych zobowiązań przekroczyła 10 proc. wartości bilansowej spółki, zaś opóźnienie w wykonaniu zobowiązań przekroczyło trzy miesiące.
W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny w Krakowie III Wydział Pracy w wyrok z 14 sierpnia 2012 r. (III AUa 313/12) uznał, że istniały podstawy do zgłoszenia upadłości spółki, czego nie zrobił były prezes zarządu. W tej sytuacji po bezskutecznej egzekucji wobec spółki ZUS mógł ją skierować przeciw byłemu prezesowi.

Więcej w Rzeczpospolitej z 17 kwietnia 2013 r.