W razie dużych zwolnień grupowych odpowiedzialność pracodawcy za zatrudnionego wykracza daleko poza zwykłe powinności wynikające ze stosunku pracy. Oprócz standardowych obowiązków, którym musi sprostać każda firma przeprowadzająca redukcje, takich jak prowadzenie rozmów ze związkami zawodowymi czy konieczność wypłaty odpraw pieniężnych, przedsiębiorstwa są zobowiązane także do dodatkowej pomocy zwalnianym pracownikom – czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej.
Przedsiębiorstwo, które zwalnia co najmniej 50 pracowników w okresie 3 miesięcy, dokonuje zwolnień monitorowanych, co oznacza, że ma obowiązek zapewnienia im pomocy w znalezieniu kolejnego zatrudnienia. Wsparcie powinno być udzielane nie tylko tym, którzy etat już utracili, ale także tym, którzy – zgodnie z planami – mają ją stracić później.
Pomoc w poszukiwaniu nowego zatrudnienia ma odbywać się w formie usług rynku pracy. Wsparcie to zazwyczaj realizują powiatowe urzędy pracy, jednak w tym przypadku to pracodawca powinien zapewnić zwalnianym określone świadczenia i realizować je, współpracując z PUP, agencją zatrudnienia lub instytucją szkoleniową.
Zakres i formy tej pomocy firma ma obowiązek uzgodnić z pośredniakiem. W jej ramach powinny znaleźć się usługi z zakresu pośrednictwa pracy i poradnictwa zawodowego, szkolenia oraz pomoc w aktywnym poszukiwaniu etatu.
Ustawa z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (tj. Dz.U. z 2008 r. nr 69, poz. 415 z późn. zm.) wymaga też, by usługi te realizowane były w postaci indywidualnego programu, którym pracodawca powinien objąć każdą zwalnianą osobę. Maksymalny czas trwania takiej pomocy wynosi 6 miesięcy.
Programy wsparcia mogą być finansowane przez pracodawcę samodzielnie, w porozumieniu z urzędem pracy albo z udziałem organizacji prywatnych. Wiele firm realizuje je przy udziale organizacji pozarządowych lub firm komercyjnych wykraczając poza to, co nakazuje ustawa.
Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 10 czerwca 2013 r.