Jak opodatkować rolników

Gazeta Wyborcza , autor: Grzegorz Spychalski , oprac.: GR

czerwiec 8, 2007

JAK OPODATKOWAĆ ROLNIKÓW

Należy wydzielić gospodarstwa rynkowe, wprowadzić w nich rachunkowość i opodatkować je CIT-em – pisze Grzegorz Spychalski, były szef ARiMR

W dyskusji nad obciążeniem fiskalnym polskich gospodarstw rolnych waito pamiętać o tym, że polityka podatkowa to uniwersalny instrument oddziaływania na producentów kształtujący efektywność ekonomiczną ich działalności. Pobieranie podatków przekłada się na strukturę dochodu indywidualnego przedsiębiorcy. Część dochodu, którą oddaje on fiskusowi, to stacona wartość możliwa do wykorzystania na inwestycje lub obrotowe środki produkcji.

Racjonalna polityka fiskalna musi zatem minimalizować straty z braku inwestowania i i raczej powiększać podstawę opodatkowania, czyli dochody, niż stopę podatkową Nie warto więc wylewać dziecka z kąpielą, zabierając przedsiębiorcom ich podstawowe źródło rozwoju, jakim jest zysk brutto (przed opodatkowaniem).

Ta zasada dotyczy wszystkich form działalności gospodarczej, także tych, które wytwarzają surowce pochodzenia rolniczego. Ale można ją odnieść tylko do podmiotów gospodarczych, które przez rynek sprze-dąją towary i tworzą przychód. Ponadto, aby obliczyć dochód, muszą ewidencjonować koszty. Dopiero wtedyjesteśmy w stanie określić dochód jako różnicę przychodu i kosztów jego uzyskania.

Wśród polskich gospodarstw rolnych jedynie 30-40 proc. ma bezpośrednie relacje rynkowe, czyli sprzedaje swoje wyroby, ajeszcze mniej jest w stanie udokumentować poziom kosztów. A bez tych warunków nie da się wprowadzić podatku dochodowego od działalności rolniczej.

Należy więc przede wszystkim zidentyfikować lynkowe gospodarstwa rolne i wprowadzić w nich jeden z wielu możliwych systemów rachunkowości rolnej – nawet bardzo uproszczony. Wówczas na podstawie deklaracji podatkowej te przedsiębiorstwa można objąć neutralną polityką fiskalną – tak jak w innych sektorach – 19-proc. stawką podatku CIT.

Pozostałe nietowarowe gospodarstwa rolne o charakterze samozaopatrzeniowym" nie powinny być objęte podatkiem dochodowym, ale formą podatku od nieruchomości nalnej, czyli podatkiem majątkowym.

System ubezpieczeń jest konsekwencją wybom ścieżki aktywności ekonomicznej gospodarstwa domowego. Te wiejskie gospodarstwa, które chcą uzyskać dochody z produkcji rolniczej, muszą się liczyć z konieczno ścią po no sze nia ko sztów składek ubezpieczenia społecznego i majątkowego. W dłuższej perspektywie nawet najbogatsze społeczeństwa nie sąwsta-nie fundować żadnej grapie takich przywilejów. Jest to nie tylko drogie, ale też demoralizuje beneficjentów tego typu pomocypublicznej.

A zatemgospodarstwa rynkowe płacą składki rentowe, emerytalne i zdrowotne na jednolitych zasadach z firmami, a domownicy gospodarstw socjalnych szukają innych form zabezpieczenia przyszłości lub bazują na swych zasobach majątkowych. KRUS mógłby zostać zlikwidowany lub zastąpiony przez instytucje pomocy społecznej dla gospodarstw wiejskich.

Najbardziej nieefektywnym sposobem wsparcia rolnictwa w Polsce jest dzisiaj dofinansowywanie KRUS, gdzie patologie ubezpieczonych są niemal codziennością, a kosztuje to polskiego podatnika blisko 15 mld zl rocznie.

Ale przecież rolnictwo to szczególny sektor gospodarki. Nie tylko produkuje i sprzedaje, ale kształtuje krajobraz wiejski, konserwuje zasoby przyrodnicze, dostarcza usług śix>dowiskowych i cłironi dziedzictwo kulturowe polskich obszarów wiejskich. Gospodarstwa rolne wymagają wsparcia dochodowego, bo są biedne i bez pomocypublicznej zbankrutują. To prawda i dotyczy ona nie tylko polskich rolników. W wielu krajach europejskich 100 proc. dochodów rolnicy czerpią z dopłat bezpośrednich. I to jest rozwiązanie niskiej opłacalności klasycznej produkcji rolnej -przedyskutowane i przyjęte we Wspólnej Polityce Rolnej. Nasi producenci od czterech lat w nim uczestniczą i będą uczestniczyć tak długo, jak długo model Euopejski rolnictwa zostanie utrzymany decyzjami polityków.

Należy się rolnikom ta pomoc, która zasila dochody niezależnie od systemów podatkowych i ubezpieczeniowych. Podobnie jak dotacje do zalesień, renty strukturalne czy programy Śrowiskowe, które chronią przyrodę i mieszkańców wsi. Ale należy tę pomoc oddzielić od krajowych mechanizmów podatkowych, bo szkodzi to samym rolnikom pozbawionym szansy na godziwe emerytury czy droższą opiekę zdrowotną i narażonym na niechęć innych grup przedsiębiorców.

Najważniejszym zadaniem polskiej polityki wobec rolnictwajest włączenie gospodarki żywnościowej do procesów społeczno-ekonomicznych innych sektorów. Chodzi o stworzenie prawdziwego agrobiznesu, który powiąże nie tylko łańcuch produkcji żywności, ale także inne elementy, m.in. system finansowy, naukę i doradztwo, ubezpieczenia i podatki czy systemy informacyjne.

Przepływy do i z rolnictwa środków finansowych, rzeczowych, wiedzy i technologii nie tylko pobudzą wzrost konkurencyjności, ale i stworzą efektywny model rozwoju całych obszarów wiejskich.

Stoimy przed wyzwaniem likwidacji luki cywilizacyjnej między wsią i miastem Wiatach 2007-13 pojawią się niespotykane fundusze struktui'alne i bezpośrednie dla polskich rolników i samorządów. Trzeba wykorzystać każde euro dla rozwoju polskich obszarów wiejskich i jednocześnie zreformować ich otoczenie instytucjonalne.