Wprowadzenie samochodu osobowego do firmy nawet po kilku latach od jego zakupu daje prawo do ujęcia go w ewidencji w pierwotnej cenie. Amortyzacja jest liczona od kwoty przewyższającej aktualną wartość rynkową – czytamy w Rzeczpospolitej.
Dla celów prowadzonej działalności gospodarczej osoby fizyczne mogą wykorzystywać zarówno „prywatne”, jak i „firmowe” samochody osobowe. Możliwe są również przesunięcia tych samochodów między majątkiem „prywatnym” i „firmowym”. Warto się zastanowić, jakie wady i zalety ma wprowadzanie „prywatnych” aut do firmy jako środków trwałych.
Podstawową zaletą takiego rozwiązania jest możliwość zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów wartości początkowej samochodu. Jest to co prawda proces rozłożony w czasie poprzez odpisy amortyzacyjne, lecz stanowi niewątpliwą korzyść z zaliczenia prywatnego samochodu osobowego do środków trwałych. Okres amortyzacji dla samochodów osobowych wynosi, co do zasady, pięć lat.
Wartość początkowa „prywatnych” samochodów osobowych stanowi najczęściej ich cena nabycia (art. 22g ust. 1 pkt. 1 ustawy o PIT). Dotyczy to również sytuacji, gdy cena ta odbiega (nawet znacznie) od wartości auta w momencie wprowadzenia go do firmy jako środek trwały.
Dużą korzyścią z zaliczenia „prywatnego” samochodu osobowego do środków trwałych w prowadzonej działalności gospodarczej jest możliwość zaliczania do kosztów uzyskania przychodów wydatków związanych z jego używaniem bez konieczności prowadzenia ewidencji przebiegu pojazdu. W takim przypadku nie obowiązuje limit wynikający z przemnożenia przebiegu pojazdu oraz stawki za 1 km. Jeżeli bowiem samochód osobowy jest zaliczony do środków trwałych, to nie mają zastosowania przepisy art. 23 ust. 1 pkt 46 oraz art. 23 ust. 5 i 7 ustawy o PIT.
Zaliczanie „prywatnego” samochodu osobowego do środków trwałych w prowadzonej firmie nie jest jednak rozwiązaniem idealnym i ma pewne wady.
Przede wszystkim należy zauważyć, że ewentualna sprzedaż takiego samochodu osobowego skutkuje powstaniem przychodu z pozarolniczej działalności gospodarczej (na podstawie art. 14 ust. 2 pkt. 1 lit. a ustawy o PIT). Co prawda kosztem uzyskania tego przychodu będzie niezamortyzowaną część wartości początkowej samochodu – środka trwałego (art. 24 ust. 2 pkt. 1 ustawy o PIT), lecz nie zawsze kwota ta – powiększona o zaliczone do kosztów uzyskania przychodów odpisy amortyzacyjne jest równa lub większa od uzyskanego ze sprzedaży samochodu przychodu.
Ryzyko takie istnieje w przypadku uznanych za środki trwałe samochodów osobowych o znacznej wartości.
Nie uważa się bowiem za koszty uzyskania przychodów odpisów amortyzacyjnych dokonywanych od samochodów osobowych w części ustalonej od wartości samochodu przewyższającej równowartość 20 000 euro przeliczonej na złote według kursu średniego euro ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia przekazania samochodu do używania (art. 23 ust. 1 pkt. 4 ustawy o PIT). Jednocześnie jednak kosztem uzyskania przychodów ze sprzedaży samochodu osobowego będącego środkiem trwałym jest cała niezamortyzowaną część ich wartości początkowej, a nie tylko część wartości początkowej samochodów osobowych, która nie została zaliczona do kosztów uzyskania przychodów poprzez odpisy amortyzacyjne.
Podobna sytuacja może mieć miejsce w przypadku sprzedaży samochodów osobowych całkowicie zamortyzowanych.
Więcej w Rzeczpospolitej z 16 lipca 2013 r.