Nadużywanie L-4 to powód do zwolnienia

Rzeczpospolita (2013-08-02), autor: Ryszard Sadlik , oprac.: GR

sie 2, 2013

Częste nieobecności w pracy z powodu choroby uzasadniają wypowiedzenie umowy pracownikowi. Jako przyczynę rozstania należy jednak podać dezorganizację pracy, a nie chorowitość zatrudnionego – donosi Rzeczpospolita.

Nieobecnego wskutek niedomagań zdrowotnych można też zwolnić bez wypowiedzenia, gdy jego absencja trwa dłużej niż wynoszą okresy ochronne.

Powtarzające się nieobecności w firmie z powodu choroby uzasadniają rozwiązanie umowy. Zwykle bowiem na czas absencji szef musi zatrudnić inną osobę albo zwiększyć obciążenie swojej załogi. To zaś generuje dodatkowe koszty. Poza wypłatą choremu wynagrodzenia za czas nieobecności w pracy nowemu pracownikowi należy się pensja lub dodatki do poborów już zatrudnionym zastępującym nieobecnego i pracującym w nadgodzinach. Rodzi to także problemy organizacyjne – trzeba przesunąć pracowników na stanowisko nieobecnej osoby, przeszkolić w zakresie jej obowiązków, zmienić podział zadań itp. Tak wypowiadał się Sąd Najwyższy w uchwale z 27 czerwca 1985 r. (III PZP 10/85). Wskazał, że przyczyna wypowiedzenia może wynikać z okoliczności niezależnych od pracownika, np. w razie dezorganizującej pracę w zakładzie częstej lub długotrwałej usprawiedliwionej absencji podwładnego z przyczyn zdrowotnych.

SN w wyroku z 4 grudnia 1997 r. (I PKN 422/97) wskazał, że długotrwałe i powtarzające się nieobecności w pracy, wymagające podejmowania przez pracodawcę działań organizacyjnych (wyznaczenia zastępstw) i pociągające za sobą wydatki na zatrudnienie w nadgodzinach lub innych osób na zleceniach, są uzasadnioną przyczyną wymówienia, chociażby były niezawinione przez pracownika i formalnie usprawiedliwione. Sąd Najwyższy zasadnie zaznaczył też, że długotrwała i powtarzająca się absencja może być ważną i wystarczającą przyczyną wymówienia także wobec tego, kto nienagannie wykonuje swoje obowiązki. Ponadto gdy nieobecności podwładnego są częste i długotrwałe, nie można od pracodawcy wymagać, aby brał pod uwagę możliwość poprawy jego zdrowia i od tego uzależniał wypowiedzenie.

Długotrwała nieobecność etatowca spowodowana chorobą umożliwia także rozwiązanie angażu bez wypowiedzenia na mocy art. 53 § 1 k.p. Zgodnie z , tym przepisem szef może rozwiązać umowę w trybie natychmiastowym, jeżeli niezdolność pracownika do pracy wskutek choroby trwała dłużej niż: 3 miesiące, gdy był on zatrudniony u tego pracodawcy mniej niż 6 miesięcy, lub łączny okres pobierania z tego tytułu wynagrodzenia i zasiłku oraz pobierania świadczenia rehabilitacyjnego przez pierwsze 3 miesiące – gdy pracownik był zatrudniony u tego pracodawcy co najmniej 6 miesięcy lub jeżeli niezdolność do pracy została spowodowana wypadkiem przy pracy lub chorobą zawodową.

Zatem długość okresu, przez który nie można rozstać się z nieobecnym z powodu np. zapalenia płuc, zależy przede wszystkim od jego stażu u pracodawcy oraz tego, czy przyczyną jego niezdolności do pracy był wypadek przy pracy, choroba zawodowa czy inne okoliczności. Zasadą jest, że im dłuższy staż, tym dłuższy jest okres ochrony zatrudnionego.

Więcej w Rzeczpospolitej z 24 lipca 2013 r.