W 2014 r. chroniony i otwarty rynek pracy z równymi dopłatami do pensji

Dziennik Gazeta Prawna (2013-08-08), autor: Michalina Topolewska , oprac.: GR

sie 8, 2013

Jarosław Duda: „Liczymy, że Komisja Europejska zrezygnuje z ograniczeń dotyczących pomocy publicznej kierowanej do niepełnosprawnych. Jeśli nie, przygotujemy notyfikację, która pozwoli zachować obecny system wsparcia” – czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej.


Na jesieni ma być przedstawiony drugi projekt rozporządzenia Komisji Europejskiej w sprawie pomocy publicznej. Będzie miał on decydujące znaczenie dla funkcjonującego w Polsce systemu wspierania zatrudnienia ponad 240 tys. niepełnosprawnych pracowników. Czy jego pierwsza wersja była dla pana zaskoczeniem? 


Tak. Zwłaszcza że wprowadza znaczne ograniczenia w wysokości pomocy publicznej. Kiedy w grudniu uczestniczyłem w spotkaniu w Brukseli w tej sprawie, przedstawiciele Dyrekcji Generalnej zapewniali, że nowe przepisy nie będą zawierały istotnych zmian. Dlatego rząd w swoim stanowisku negatywnie odniósł się do warunku przewidującego możliwość przeznaczania na jeden program pomocowy nie więcej niż 0,01 proc. PKB, co biorąc pod uwagę wartość tego ostatniego w 2012 r., stanowiłoby ok. 257 mln zł. Taka kwota wystarczyłaby nam na wsparcie zatrudnienia osób niepełnosprawnych jedynie na miesiąc, a nie rok. 


To optymistyczne założenie. Jakie działania zostaną podjęte, jeżeli Bruksela nie przychyli się do tych propozycji?


Wówczas na pewno będziemy przygotowywać notyfikację umożliwiającą dalsze subsydiowanie płac niepełnosprawnych.


Firmy zatrudniające niepełnosprawnych czekają też na rozstrzygnięcia związane ze zrównaniem dopłat do pensji dla chronionego i otwartego rynku pracy. Czy rząd po raz kolejny zdecyduje się na odroczenie w czasie i zachowanie obecnego zróżnicowania pomocy kierowanej do tych 3 dwóch grup pracodawców? 


Nie. Ten rok jest ostatnim w którym obowiązują różnice w wysokości dopłat do pensji.


W jaki sposób nastąpi więc ich zniesienie? 


Pracujemy obecnie nad najkorzystniejszym rozwiązaniem w tej kwestii. Kluczowe znaczenie mają tu możliwości finansowe Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON), który na dopłaty do wynagrodzeń ma do dyspozycji ok. 3 mld zł w ciągu roku i w obrębie tej kwoty możemy działać. Szukamy pośredniego rozwiązania, które będzie polegało na podwyższeniu wsparcia dla otwartego rynku pracy i lekkiego obniżenia jego wysokości dla zakładów pracy chronionej (ZPChr). 


Czy nie obawia się pan, że takie rozwiązanie spowoduje, że nasili się obserwowane w ostatnich latach zjawisko rezygnowania przez pracodawców ze statusu ZPChr? 


Nie uważam jednak, aby w obecnej sytuacji kluczowe znaczenie dla zatrudnienia niepełnosprawnych pracowników miało to, że ich pracodawca zapewnia opiekę lekarską i pielęgniarską. Dla mnie najważniejsze jest, aby coraz więcej niepełnosprawnych osób było aktywnych zawodowo, niezależnie czy będą zatrudnieni na otwartym czy chronionym rynku pracy. Statystyki PFRON dotyczące liczby pracowników, których pensja jest dotowana wskazują zresztą, że przejściu firm na otwarty rynek pracy nie towarzyszą masowe zwolnienia niepełnosprawnych. Co więcej ich zatrudnienie, może wolniej niż byśmy tego chcieli, ale cały czas rośnie.


Czy w przyszłym roku zostanie zamrożona podstawa dofinansowań do pensji? 


Ta kwestia też nie jest jeszcze przesądzona. Na obecnym etapie mogę powiedzieć, że takie rozwiązanie, które pozostawiałoby podstawę w wysokości 1500 zł, czyli kwoty najniższego wynagrodzenia z 2012 r., jest rzeczywiście rozważane.


A czy w ramach opracowywanych scenariuszy zmian jest taki, który przewiduje, że dopłaty dla pracodawców zatrudniających osoby z lekkim stopniem niepełnosprawności miałyby charakter czasowy? 


Takie rozwiązanie jest mało prawdopodobne ze względu na konieczność zachowania stabilności zatrudnienia pracowników niepełnosprawnych Nie przewidujemy też wprowadzenia dopłat do pensji dopiero po przekroczeniu przez firmę 6 proc. wskaźnika zatrudnienia osób niepełnosprawnych ponieważ mogłoby to nadmiernie skomplikować system dofinansowań. A mnie zależy na jego dalszym upraszczaniu.


Czy elementem planowanej reformy może być przeniesienie do ZUS orzecznictwa dla celów zatrudnieniowych? 


Wcześniej byłem zwolennikiem takiego rozwiązania. Teraz jednak uważam, że powinniśmy się skupić na zmianach w ramach obecnego systemu.


Osoby niepełnosprawne zwracają też uwagę na zamrożone od wielu lat limity dofinansowań do zakupu przedmiotów ortopedycznych, co znacznie utrudnia dostęp do nowoczesnego sprzętu. Czy powinny one zostać podwyższone? 


Zaopatrzenie w wyroby medyczne leży w gestii Ministerstwa Zdrowia oraz NFZ, który refunduje ich zakup. Dlatego nie mam możliwości wpływu na decyzję, ile będą wynosić limity dla poszczególnych przedmiotów ortopedycznych i środków pomocniczych. Przedstawiciel mojego biura uczestniczył w pracach zespołu opracowującego wstępny projekt rozporządzenia w tej sprawie. Czekamy na konkretne propozycje resortu zdrowia. Wtedy możliwe będzie zajęcie jednoznacznego stanowiska w tej kwestii Należy również podkreślić, że osoby niepełnosprawne mogą otrzymać na ten cel dofinansowanie także ze środków PFRON.


Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 8 sierpnia 2013 r.