Przedsiębiorca może ująć dietę w kosztach

Rzeczpospolita (2013-10-01), autor: Przemysław Wojtasik , oprac.: GR

paź 1, 2013

Założyłem firmę usługową. Często będę wyjeżdżał do klientów oraz załatwiał w innych miastach różne służbowe sprawy. Czy mogę sobie naliczyć dietę i zaewidencjonować ją jako koszt działalności w podatkowej księdze przychodów i rozchodów? – pyta czytelnik Rzeczpospolitej.


W podróż służbową może wyjechać także właściciel firmy. Nie jest to wprawdzie klasyczna „delegacja”, gdyż nie wyda on sam sobie polecenia służbowego. Ale może odliczyć poniesione w trakcie wyjazdu wydatki. Do kosztów zaliczy również dietę, czyli ekwiwalent za wyżywienie. Pozwala na to art. 23 ust. 1 pkt. 52 ustawy o PIT. Przedsiębiorca musi tylko pamiętać o limitach – dieta za dobę w podróży krajowej wynosi obecnie 30 zł, a przy wyjazdach zagranicznych jej wysokość zależy od tego, do jakiego państwa jedziemy.


Diet nie trzeba dokumentować fakturami ani rachunkami. Powinny być natomiast wykazane w dowodzie wewnętrznym zwanym rozliczeniem podróży służbowej. Musi on zawierać:


– datę,


– numer,


– opis zdarzenia (czyli podróż służbowa),


– imię i nazwisko osoby, która odbyła podróż służbową,


– jej cel,


– nazwę miejscowości docelowej,


– datę i godzinę wyjazdu oraz powrotu,


– wartość diet, podpis.


Po sporządzeniu dowodu wewnętrznego dietę wpisujemy w kolumnie 13 podatkowej księgi przychodów i rozchodów.


Fiskus akceptuje rozliczenie diet u wyjeżdżających służbowo przedsiębiorców. Przykładowo zgodził się na zaliczenie ich do kosztów przez:


– informatyka realizującego zlecenia za granicą 


– przedsiębiorcę prowadzącego jednoosobową firmę transportową 


– pilota wycieczek obsługującego międzynarodowe wycieczki autokarowe 


Oczywiście w razie kontroli przedsiębiorca musi wykazać, że podczas eskapady załatwiał sprawy zawodowe.


Ponieważ przedsiębiorcy przysługują diety, więc kosztem nie mogą być wydatki faktycznie poniesione na wyżywienie.


Więcej w Rzeczpospolitej z 10 września 2013 r.