Zajmujący się niepełnosprawnym członkiem rodziny rolnik po złożeniu oświadczenia, że nie pracuje na roli, będzie mógł otrzymać pomoc – donosi Rzeczpospolita.
Przez niepodejmowanie lub rezygnację z zatrudnienia pracownicy ośrodków pomocy społecznej będą rozumieć także niewykonywanie pracy w gospodarstwie rolnym. Wystarczy, że posiadacz hektarów złoży pod rygorem odpowiedzialności karnej oświadczenie, że nie pracuje na roli. Takie zmiany przewiduje poselski projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych, którego pierwsze czytanie odbyło się wczoraj w Sejmie. Dzięki nowelizacji będzie jasne, że rolnik opiekujący się niepełnosprawnym członkiem rodziny ma prawo do specjalnego zasiłku opiekuńczego albo świadczenia pielęgnacyjnego.
Obecne przepisy nie rozstrzygają tego jednoznacznie. Sytuację komplikują sprzeczne stanowiska Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego (uchwała sygn. I OPS 5/12). Resort twierdzi, że świadczenie rolnikom się należy, NSA uważa, że nie. Zdaniem sądu przy właściwej organizacji pracy rolnik może prowadzić gospodarstwo i jednocześnie sprawować opiekę nad osobą niepełnosprawną. Jest bowiem organizatorem własnej pracy. Ma możliwość jej zaplanowania, dostosowania rozkładu zajęć do potrzeb rodziny, w tym wyznaczenia czasu niezbędnego na czynności opiekuńcze nad osobą niepełnosprawną. Praca świadczona w ramach stosunku pracy jest zaś wykonywana na rzecz osoby trzeciej i pod jej kierownictwem.
W sprawie jednoznacznego uregulowania kwestii, czy posiadający gospodarstwo rolne ma prawo do świadczeń, wystąpił do Ministerstwa Pracy Marek Michalak, rzecznik praw dziecka. Sprawą zajęli się posłowie PSL. Przygotowana przez nich nowelizacja ma także uciąć wątpliwości dotyczące tego, czy specjalne zasiłki opiekuńcze przysługują małżonkom. Żona opiekująca się niepełnosprawnym mężem otrzyma świadczenie, jeśli rodzina jest w trudnej sytuacji.
Więcej w Rzeczpospolitej z 13 września 2013 r.