Darowiznę dla spółki powiązanej można odliczyć, ale nie w całości

Rzeczpospolita (2013-10-16), autor: Radosław Baraniewicz , oprac.: GR

paź 16, 2013

Firma wchodząca w skład podatkowej grupy kapitałowej powinna ustalić koszt uzyskania przychodu w związku z oddaniem nieodpłatnie środków trwałych oraz znaków towarowych na rzecz podmiotów zależnych w wysokości wydatków rzeczywiście poniesionych na nabycie lub wytworzenie przekazywanych przedmiotów – donosi Rzeczpospolita.

Spółka wraz ze spółkami zależnymi, w których posiada ponad 95 proc udziałów, planuje utworzenie podatkowej grupy kapitałowej w rozumieniu art. 1a ustawy o CIT. W chwili zawarcia umowy o utworzeniu PGK oraz w całym okresie jej funkcjonowania spełnione zostaną wszystkie wymogi warunkujące utworzenie oraz utrzymanie statusu PGK.

W ramach alokacji funkcji gospodarczych spółka przekaże na rzecz niektórych spółek zależnych wchodzących w skład PGK darowizny, których przedmiotem będą środki trwałe, znaki towarowe, a także środki pieniężne.
Określona w umowach darowizn wartość składników majątkowych będzie odpowiadała ich wartości rynkowej.

Spółka zwróciła się do organu podatkowego z pytaniem, w jakiej wysokości powinna ustalić koszt uzyskania przychodu w związku z przekazaniem darowizn na rzecz spółek zależnych. W ocenie spółki, w świetle art. 16 ust. 1 pkt. 14 w zw. z art. 7a ust. 1 ustawy o CIT, wartość darowizny określona w umowie (odpowiadająca wartości rynkowej) będzie kosztem uzyskania przychodu uwzględnianym przy obliczaniu dochodu (straty) spółki jako darczyńcy.

Izba Skarbowa w Poznaniu w interpretacji z 2 lipca 2013 r.(ILPB3/423-154/13-7/AO) nie podzieliła tego stanowiska. Zdaniem organu podatkowego, przez koszty podatkowe, o których mowa w art. 16 ust. 1 pkt. 14 ustawy o CIT, należy rozumieć wyłącznie te wydatki, które zostały rzeczywiście przez podatnika poniesione na nabycie przedmiotu darowizny. W ocenie izby, koszty podatkowe nie mogą być w takiej sytuacji kalkulowane na podstawie bieżącej rynkowej wyceny darowanych składników majątku.

Więcej w Rzeczpospolitej z 4 października 2013 r.