Pracownik miał orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności do 30 czerwca 2013 r. i przysługiwał mu dodatkowy 10-dniowy urlop wypoczynkowy. Od 1 lipca 2013 r. dostał orzeczenie o lekkim stopniu niepełnosprawności i urlop już mu się nie należy. Czy mam go teraz ograniczyć o 5 dni i tyle może wykorzystać, bo wcześniej tego nie zrobił? – pyta czytelniczka Rzeczpospolitej.
Nie – odpowiada dziennik „Rz”. Pracownikowi z orzeczonym znacznym lub umiarkowanym stopniem niepełnosprawności przysługuje prawo do dodatkowego urlopu wypoczynkowego w wymiarze 10 dni roboczych w roku kalendarzowym. Zatem etatowiec zaliczony do jednego z tych stopni niepełnosprawności może w sumie wypoczywać:
• 30 dni – jeżeli jest zatrudniony krócej niż 10 lat,
• 36 dni – jeżeli jest zatrudniony co najmniej 10 lat.
Prawo do pierwszego dodatkowego urlopu pracownik nabywa po przepracowaniu roku po dniu zaliczenia go do tego stopnia niepełnosprawności, ale nie wcześniej niż od dnia przedstawienia pracodawcy orzeczenia potwierdzającego tę ułomność. I takie pierwsze dodatkowe wakacje osoba niepełnosprawna nabywa w całości, nawet jeżeli prawo do nich uzyska dopiero w grudniu. Potwierdza to Biuro Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych na stronach internetowych. Wyjaśnia także wątpliwość, która szczególnie interesuje czytelniczkę. Jeżeli w trakcie roku kalendarzowego pracownik uprawniony do dodatkowego wypoczynku utraci status osoby niepełnosprawnej lub zostanie zaliczony do lekkiego stopnia niepełnosprawności (tak jak pracownik czytelniczki), nie traci automatycznie prawa do urlopów, do których nabył prawo przed utratą tego statusu lub zmianą stopnia niepełnosprawności na lekki. Dlaczego? Nie ma podstaw, aby zastosować tu zasadę urlopu w wymiarze proporcjonalnym.
Utrata bądź zmiana stopnia niepełnosprawności powoduje, że niepełnosprawny pracownik nie dostanie więcej dni wakacji, ale dopiero w kolejnym roku kalendarzowym. To oznacza, że czytelniczka nie może proporcjonalnie obniżyć wymiaru dodatkowego urlopu niepełnosprawnemu, który od 1 lipca 2013 r. ma orzeczenie o lekkim stopniu ułomności. Do końca roku może więc wybrać swoje należne 10 dni. Na dodatek, jeśli go nie weźmie do końca grudnia br., przechodzi on na kolejny rok jako urlop zaległy. A ten zgodnie z art. 168 k.p. należy pracownikowi dać najpóźniej do końca trzeciego kwartału następnego roku kalendarzowego. Zatem tegoroczna zaległość przedawni się dopiero 1 października 2017 r.
Więcej w Rzeczpospolitej z 16 października 2013 r.