Z początkiem marca br. w życie weszło rozporządzenie ministra pracy i polityki społecznej z 29 stycznia 2013 r. w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej (Dz.U. z 2013 r., poz. 167; dalej: rozporządzenie o delegacjach) – czytamy w Rzeczpospolitej.
W stanie prawnym obowiązującym do końca lutego 2013 r. procentowe zmniejszanie pracownikowi na wyjeździe służbowym diet tytułem zapewnionych mu posiłków funkcjonowało tylko przy delegacjach poza granicami Polski. Obecnie rozwiązanie to trzeba również stosować w odniesieniu do podróży na terenie kraju (§ 7 ust. 4 rozporządzenia o delegacjach).
W budżetówce oraz firmach prywatnych korzystających z rozwiązań zapisanych w rozporządzeniu o delegacjach, procent obniżenia krajowej diety zależy obecnie od rodzaju zapewnionych posiłków.
Wskazanych zmniejszeń dokonuje się również w razie korzystania przez delegowanego z usługi hotelarskiej, w zakresie której zapewniono mu posiłki (§ 7 ust. 5 rozporządzenia o delegacjach). Obniżanie pełnych diet o wartość zafundowanych przez zakład posiłków nie nastręcza większych kłopotów.
Tu sytuacja jest prosta i klarowna. Problemy i wątpliwości pojawiają się w przypadku niepełnych diet należnych za delegacje trwające od 8 do 12 godzin. Rodzi się wówczas pytanie – czy wartość omawianego zmniejszenia za posiłki należy liczyć od części faktycznie przysługującej w danym przypadku diety, czy też może od pełnej kwoty 30 zł.
Przepis § 7 ust. 4 rozporządzenia o delegacjach, nakazujący dokonywanie obniżania diet, odwołuje się do ust. 1 tego przepisu. Ten z kolei stanowi, że dieta w czasie wyjazdu służbowego jest przeznaczona na pokrycie zwiększonych kosztów wyżywienia i wynosi 30 zł za dobę podróży. A zatem z literalnego brzmienia przywołanych regulacji wynika, że pomniejszenia diety o wartość posiłków należy dokonywać zawsze od pełnej diety krajowej, której wysokość wynosi obecnie 30 zł. Potwierdził to Departament Prawa Pracy Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w stanowisku z 26 marca 2013 r. W opinii prawnej resortu pracy jednoznacznie podkreślono, że jeśli podróż służbowa trwała od 8 do 12 godzin, a pracownik miał zapewniony obiad, należność z tytułu diety nie występuje. Obliczona bowiem zgodnie z § 7 ust. 2 pkt. 1 lit. b rozporządzenia o delegacjach połowa diety (15 zł) podlega zmniejszeniu o koszt obiadu, tj. o 15 zł (50 proc. z 30 zł = 15 zł).
Przy takim podejściu może się okazać, że za odbycie krótkiej delegacji podwładny nie nabędzie w ogóle prawa do diety. Ponadto, w niektórych przypadkach, stosując interpretację ministerstwa pracy, dieta może przyjmować nawet wartość ujemną.
Koncepcja kalkulowania kwoty zmniejszającej dietę każdorazowo od wartości 30 zł (niezależnie od tego, jaka dieta przysługiwała pracownikowi w konkretnych okolicznościach), spotkała się z krytyką części ekspertów. Skutkuje ona bowiem niekiedy tym, że pracownik nie ma prawa do należności delegacyjnych za odbytą podróż, a w skrajnych przypadkach (gdy w wyniku obniżenia diety uzyskujemy wartości ujemne) może powodować, że podwładny z formalnego punktu widzenia mógłby zostać zobowiązany do zwrotu pracodawcy określonych kwot. Wydaje się, że stworzenie takiego modelu pomniejszania diety prowadzącego do niekorzystnych dla pracownika wyników nie było intencją ustawodawcy. Niestety następstwem takiego, a nie innego brzmienia regulacji rozporządzenia o delegacjach, są wyliczenia, powodujące niekiedy uszczuplenie należności pracowniczych.
Funkcjonujący od marca 2013 r. mechanizm redukowania diet krajowych o wartość zapewnionych delegowanym posiłków, może prowadzić do powstania przychodu ze stosunku pracy. Jeżeli w wyniku pomniejszenia diety otrzymamy wartość ujemną („dietę ujemną”), do zwrotu której pracownik nie zostanie zobowiązany, wówczas zdaniem fiskusa uzyska on korzyść podlegającą opodatkowaniu.
Nadwyżka świadczeń posiłkowych ponad, wartość przysługującej pracownikowi diety, każdorazowo jest dla niego przychodem z tytułu umowy o pracę, od którego firmy muszą odprowadzać zaliczki podatkowe i daniny na rzecz ZUS. Taki przychód powstanie więc również wtedy, gdy pracodawca będzie ustalał procentowe pomniejszenie należności delegacyjnej od kwoty diety faktycznie przysługującej danemu pracownikowi w konkretnych okolicznościach.
Więcej w Rzeczpospolitej z 17 października 2013 r.