Lepsze zwykłe pismo z ZUS

Rzeczpospolita (2013-10-29), autor: Mateusz Rzemek , oprac.: GR

paź 29, 2013

Przedsiębiorca ma większe szanse na właściwe wskazówki, jeśli wyśle do ZUS zwykłe pytanie przed wystąpieniem o interpretację – czytamy w Rzeczpospolitej.

Wiele osób spotkało się z interpretacjami ZUS wprowadzającymi w błąd. Izba Pracodawców Polskich wystąpiła np. do ZUS z pytaniem, czy od diet za podróże służbowe wypłacanych pracownikom lub zleceniobiorcom należą się składki. Centrala ZUS w Warszawie odpowiedziała, że nie trzeba ich płacić.

– Często spotykamy się z tym problemem. Wygląda to tak, że nawet gdy przedsiębiorca uzyska wiążącą interpretację, że nie musi płacić składek od diet za zagraniczne wyjazdy, inspektor ZUS może w czasie kontroli bardzo łatwo ją zakwestionować – mówi Beata Pawłowska, ekspert Izby Pracodawców Polskich, która reprezentuje firmy delegujące pracowników do pracy za granicą. – Wydając interpretację, ZUS nie bada bowiem rzeczywistej sytuacji przedsiębiorcy, odpowiada jedynie na zadane przez niego pytanie i odnosi się wyłącznie do podanego stanu faktycznego.

Najlepszym tego przykładem jest przedsiębiorca z Poznania, który w takiej sytuacji nie potrącał składek od diet pracowników wysyłanych do pracy za granicę. Gdy kilka miesięcy temu ZUS przeprowadził u niego kontrolę, okazało się, że jednak musi zapłacić od tych diet kilka milionów złotych zaległych składek.

Podczas kontroli inspektor ZUS po prostu inaczej zakwalifikował zagraniczne wyjazdy pracowników. Niejako delegacje służbowe, tylko tzw. delegowanie pracowników w myśl unijnych przepisów. Skoro nie były to delegacje, to zatrudnionym nie należały się wolne od składek diety za podróż służbową. Wszystkie świadczenia wypłacone im przez firmę zostały więc potraktowane jako wynagrodzenie, od którego należą się pełne składki na ubezpieczenia społeczne.

Zamieszania z interpretacją przepisów można było uniknąć, wysyłając do ZUS zwykłe pismo. Gdy w sierpniu tego roku inny przedsiębiorca z Wielkopolski wystąpił do swojego oddziału z pytaniem, jak postąpić w takiej sytuacji, dostał właściwą odpowiedź. Dowiedział się, że to nie podróż służbowa i składki powinien zapłacić. Zwykłe pytanie może ułatwić właściwe sformułowanie wniosku o interpretację.

Więcej w Rzeczpospolitej z 18 października 2013 r.