Rząd zdecydował się jednak poprzeć propozycję, aby w przetargach publicznych można było wymagać zatrudniania pracowników na etat – donosi Dziennik Gazeta Prawna.
Propozycja ta została przedstawiona w poselskim projekcie nowelizacji ustawy – Prawo zamówień publicznych (Dz.U. z 2013 r. poz. 907 z późn. zm.). Projekt jest reakcją na to, że coraz więcej zamówień – zwłaszcza, gdy stosuje się w nich wyłącznie kryterium cenowe – trafia do rąk wykonawców zatrudniających pracowników na umowy śmieciowe. Dzięki temu nie muszą płacić minimalnego wynagrodzenia i w ofercie mogą zejść z ceny. Posłowie uznali takie praktyki za obchodzenie prawa.
„Zgodnie z art. 22 par. 11 kodeksu pracy nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną przy zachowaniu warunków wykonywania pracy. Obecna sytuacja, w której zamówienia publiczne są udzielane podmiotom omijającym nakaz z art. 22 par. 11 kodeksu pracy, jest demoralizująca” – napisali w uzasadnieniu projektu. Zgodnie z nim zamawiający mógłby w specyfikacji przetargowej postawić warunek zatrudnienia pracowników na podstawcie umowy o pracę. Co więcej, wymóg ten dotyczyłyby nie tylko generalnych wykonawców (wówczas łatwo byłoby go obejść), ale także podwykonawców. Pod jednym warunkiem – musiałoby to być uzasadnione charakterem zamówienia.
Urząd Zamówień Publicznych nabrał jednak wątpliwości, czy takie rozwiązanie nie będzie zbytnio ingerować w stosunki między pracodawcami a pracownikami. Dlatego też zaproponował własne: zgodnie z nim zamawiający nie mógłby wymagać zatrudnienia na etat, ale miałby prawo żądać, aby wykonawcy płacili minimalne wynagrodzenie osobom realizującym zamówienie i objęli je ubezpieczeniem społecznym i zdrowotnym.
Wątpliwości te podzieliło Ministerstwo Spraw Zagranicznych. W swej opinii odwołało się do dyrektywy 2004/18/WE. Zgodnie z nią możliwe jest wymaganie zatrudniania osób długotrwale poszukujących pracy, przeprowadzania szkoleń dla bezrobotnych czy zatrudniania osób niepełnosprawnych.
Stawianie warunku określonej formy zatrudnienia nie mieści się natomiast, zdaniem MSZ, we wskazanych w dyrektywie celach. Ostatecznie jednak, rząd zamierza przychylić się do propozycji poselskiej, nieznacznie ją tylko modyfikując.
Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 11 grudnia 2013 r.