Jeśli pracownica wybiera przedporodową część urlopu, a po narodzinach zadeklaruje, że chce wziąć na raz całe rodzicielskie wolne, szef potrąci nadwyżkę ze świadczenia – czytamy w Rzeczpospolitej.
Nowelizacja kodeksu pracy z 28 maja 2013 r. o zmianie ustawy kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw (DzU z 2013 r., poz. 675), która wprowadziła tzw. roczne urlopy rodzicielskie, umożliwiła także ciężarnym pracownicom swobodniejsze dysponowanie przysługującą im pulą urlopu macierzyńskiego. Chodzi o wydłużoną do 6 tygodni przedporodową część tego wolnego, którą zatrudniona może (choć nie musi) wykorzystać przed rozwiązaniem. Jeśli wcześniej rozpocznie macierzyński, należeć jej się będzie 100-proc. zasiłek. Chyba, że od razu oświadczy, składając odpowiedni wniosek, że będzie chciała wybrać 52-tygodnie wolne w trybie art. 1791 k.p. Wówczas pracodawca, jeśli jest płatnikiem zasiłków, będzie mógł od razu płacić jej 80-proc. świadczenie.
Skoro pracownica może wziąć urlop macierzyński maksymalnie przez 6 tygodni przed przewidywaną data porodu, szef ma prawo domagać się od zatrudnionej zaświadczenia poświadczającego przewidywaną datę rozwiązania. Jeżeli ubezpieczona jeszcze przed urodzeniem dziecka wystąpi o wypłatę zasiłku macierzyńskiego także za okres odpowiadający okresowi dodatkowego urlopu macierzyńskiego w pełnym wymiarze oraz urlopu rodzicielskiego w pełnym wymiarze, od razu będzie uprawniona do 80-proc. zasiłku macierzyńskiego. Pracownica może bowiem w jednym wniosku zawrzeć 2 oświadczenia woli:
– o wcześniejsze udzielenie jej macierzyńskiego (np. 6 tygodni przed porodem i 14 tygodni po porodzie – jeśli na świat ma przyjść jedno dziecko) i
– o udzielenie jej bezpośrednio po urlopie macierzyńskim dodatkowego macierzyńskiego w pełnym wymiarze (6 tygodni przy porodzie jedynaka) i bezpośrednio po nim 26-tygodniowego rodzicielskiego.
Matka korzystająca z przedporodowej części macierzyńskiego także może zdecydować, że wybierze całość rodzicielskich uprawnień do 14 dni po porodzie. Wówczas, dopóki nie złoży wniosku o wybranie dalszych rodzicielskich uprawnień na raz (art. 1791 k.p.), dopóty będzie miała prawo do 100-proc. zasiłku macierzyńskiego. Dopiero po tej deklaracji należeć się jej będzie za cały okres opieki 80-proc. zasiłek macierzyński. W takiej sytuacji, mimo że pracownica dotrzyma wszystkich kodeksowych terminów związanych z rodzicielstwem, ale już po wypłacie 100-proc. zasiłku macierzyńskiego, z tytułu korzystania z przedporodowego macierzyńskiego powstanie nadpłata tego świadczenia. Stanowi ją różnica między kwotą wypłaconą (100 proc.) a należną (80 proc).
Nie ulega wątpliwości, że wypłaconą kwotę zasiłku (20- proc. nadwyżkę) trzeba potrącić z kolejnej, bieżącej świadczeniowej wypłaty. Tu pojawia się jednak pytanie – czy płatnik może tego dokonać samodzielnie, bez uzyskania zgody podwładnej, czy musi prosić pracownicę o akceptację takiego cięcia.
Potrąceniu „z marszu”, bez zgody świadczeniobiorcy, podlegają zasiłki wypłacone nienależnie z winy ubezpieczonego. A tu nie ma mowy o winie pracownicy czy pracodawcy, bo wypłacony pierwotnie 100-proc. zasiłek był naliczony prawidłowo. Dopiero terminowo przecież złożony wniosek podwładnej spowodował, że wysokość zasiłku okazała się zawyżona.
Szukając merytorycznego wsparcia w tej sytuacji, można posiłkować się wyjaśnieniami ZUS zamieszczonymi na jego stronie internetowej. Co prawda nie wynikają one z przepisów, ale wyznaczają pewną linię interpretacyjną zakładu rentowego. Zgodnie z wyjaśnieniem ZUS z 27 czerwca 2013 r. gdy ubezpieczona matka dziecka, występując z wnioskiem o zasiłek macierzyński za okres urlopu macierzyńskiego, nie wnosi od razu o wypłatę zasiłku macierzyńskiego za okres odpowiadający okresowi dodatkowego urlopu macierzyńskiego w pełnym wymiarze oraz urlopu rodzicielskiego w pełnym wymiarze,- np. gdy rozpocznie korzystanie z zasiłku macierzyńskiego przed porodem, zasiłek ten przysługuje jej w wysokości 100 proc. podstawy. Jednak po złożeniu przez kobietę wniosku, o którym mowa w art. 1791 k.p., tj. w ciągu 14 dni po porodzie, dokonuje się rozliczenia różnicy między wypłaconym zasiłkiem w wysokości 100 proc. a należnym na poziomie 80 proc. Rozliczenia różnicy należy dokonać w najbliższym terminie płatności.
Więcej w Rzeczpospolitej z 19 grudnia 2013 r.