Wysokość opłaty zależy nie tylko od liczby wypadków i istniejących zagrożeń

Rzeczpospolita (2014-01-23), autor: mrz , oprac.: GR

sty 23, 2014

Rozmowa dziennika Rzeczpospolita z Łukaszem Prasołkiem asystentem sędziego w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych  i Spraw Publicznych  Sądu Najwyższego.

„Rz”: Które firmy mają obowiązek do końca stycznia zgłosić do ZUS informację o liczbie wypadków przy pracy w poprzednim roku?

Ł.P.: Dotyczy to podmiotów, które zgłaszają do ubezpieczenia wypadkowego co najmniej 10 osób (niekoniecznie pracowników, ale w ogóle podlegających temu ubezpieczeniu). Tylko w przypadku tych większych firm składka wypadkowa jest bowiem zindywidualizowana. Dla małych jest ona zryczałtowana i wynosi 50 proc. najwyższej stopy procentowej ustalonej na dany rok składkowy dla wszystkich grup działalności.

„Rz”: Kiedy ZUS naliczy przedsiębiorcy wyższą składkę wypadkową?

Ł.P.: W ZUS IWA podaje się m.in. informacje o poszkodowanych w wypadkach przy pracy ogółem oraz śmiertelnych i ciężkich, a także o osobach zatrudnionych w warunkach zagrożenia. Jeśli ich wartości wzrosły w porównaniu z poprzednim rokiem, można się liczyć ze wzrostem składki, gdyż wyższa będzie kategoria ryzyka dla danej firmy.

„Rz”: Jakie są konsekwencje błędów w druku ZUS IWA? Czy przedsiębiorcy mogą się przed nimi bronić?

Ł.P.: Konsekwencją błędów, które spowodują zaniżenie wysokości składki, będzie ustalenie przez ZUS w drodze decyzji składki na cały rok składkowy w wysokości 150 proc. stopy procentowej ustalonej na podstawie prawidłowych danych. Jest to możliwe jednak tylko, gdy płatnik nie przekaże danych lub przekaże do ZUS nieprawdziwe dane. W wyroku z 6 września 2012 r. (II UK 39/12) SN podkreślił, że należy rozróżnić dane nieprawdziwe i niepoprawne. Stwierdził, że w przypadku tych drugich konieczna jest korekta dokumentów ubezpieczeniowych. W ocenie SN nieobojętny jest tu element winy w zachowaniu płatnika, zwłaszcza kierunkowej co do wprowadzenia w błąd przez podanie danych nieprawdziwych.
Dlatego można odwoływać się od decyzji ZUS wskazując przyczyny wadliwego zgłoszenia danych, za które płatnik nie ponosi odpowiedzialności (niezawinione).

„Rz”: Kiedy o podniesienie składki wypadkowej może wystąpić Państwowa Inspekcja Pracy?

Ł.P.: Jeśli podczas dwóch kolejnych kontroli inspektorzy stwierdzą rażące naruszenie przepisów bhp w firmie. Decyzję o podwyższeniu składki wydaje jednak ZUS, a wyrażona przez PIP wcześniejsza ocena nie jest dla niego wiążąca. Przed wydaniem decyzji ZUS musi samodzielnie ustalić stan faktyczny i dokonać jego oceny prawnej. Co ważne w uzasadnieniu wyroku z 4 czerwca 2013 r. (I UK 526/12) SN uznał, że podstawą wystąpienia PIP nie są wyłącznie dwa kolejne protokoły kontroli, w których stwierdzono rażące naruszenie przepisów bhp. Inaczej mówiąc – inspektor pracy może wystąpić z takim wnioskiem do ZUS nawet przy braku takiej oceny zapisanej w protokole.

„Rz”: Czy pracodawca może bronić się przed podwyżką składki na wniosek inspektora?

Ł.P.: Oczywiście. Podwyższenie składki następuje formalnie na podstawie decyzji ZUS, od której przysługuje prawo odwołania do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych. Sąd może nie potwierdzić słuszności działań ZUS. Na przykład w przywołanym wyżej wyroku z 4 czerwca 2013 r. SN przyjął, że ZUS nie może podwyższyć o 100 proc. wysokości składek za zatrudnionych, jeśli winę za wypadek ponoszą pracownicy.

Więcej w Rzeczpospolitej z 15 stycznia 2014 r.