Zatrudnieni w szczególnych warunkach przed 1999 r. mogą się starać o świadczenia z ZUS bez względu na posadę – donosi Rzeczpospolita.
Sąd Najwyższy (sygn. akt: II UK 69/13) zmienił zdanie w sprawie uprawnień do emerytury za pracę w szczególnych warunkach. Wbrew ZUS uzna, że ma do niej prawo także kierownik. To rozstrzygnięcie może być bardzo korzystne dla tysięcy mężczyzn, którzy ciągle mają prawo do tego świadczenia i niedługo ukończą 60 lat.
W sprawie, którą zajmował się SN, ZUS odmówił wcześniejszej emerytury, gdyż część stażu niezbędnego do uzyskania tego świadczenia mężczyzna przepracował na kierowniczym stanowisku. W tym czasie tylko część dnia pracował w szczególnych warunkach. A zdaniem ZUS za siedzenie w biurze nad papierami ekstra świadczenia się nie należą. Choć Sąd Najwyższy dotychczas przyjmował argumentację zakładu, tym razem zmienił zdanie.
– Okres wykonywania tego typu pracy (nadzór i kontrola międzyoperacyjna) uzasadnia prawo do świadczeń niezależnie od tego, ile czasu kierownik poświęca na bezpośredni nadzór pracowników, a ile na inne czynności związane ze sprawowanym dozorem i stanowiące jego integralną część – stwierdził Jerzy Kuźniar, sędzia SN, w uzasadnieniu. – Z czynności polegających na sprawowaniu dozoru nie można wyłączać czynności administracyjno – biurowych.
Więcej w Rzeczpospolitej z 3 lutego 2014 r.