Służbowy obiad bez podatku

Rzeczpospolita (2014-03-16), autor: Przemysław Wojtasik, , oprac.: GR

mar 16, 2014

Pracownik, któremu firma finansuje posiłki w czasie spotkań z kontrahentami, nie uzyskuje przychodu – donosi Rzeczpospolita.

O interpretację wystąpiła firma handlowa. Wysyła ona przedstawicieli handlowych, serwisantów i kierowników sprzedaży na spotkania z kontrahentami. Odbywają się one na terenie całego kraju.

Klienci często zapraszani są do restauracji. Czasami jest to konieczność, bo nie ma możliwości zorganizowania spotkania w innym miejscu. Firma ponosi koszt posiłków, a wydane kwoty są zazwyczaj wyższe niż przysługujące na podstawie przepisów diety.

Czy taki zafundowany pracownikowi posiłek jest jego przychodem, który trzeba opodatkować? O to firma zapytała fiskusa.

Argumentowała, że pracownik nie uzyskuje korzyści majątkowej, wykonuje bowiem swoje służbowe obowiązki. Spotkanie z kontrahentem ma wpływ na ewentualne korzyści finansowe pracodawcy wynikające z możliwości nawiązania bądź rozwijania kontaktów handlowych. Pracownik nie idzie więc do restauracji jako osoba prywatna, ale jako reprezentant pracodawcy.

To prawidłowe stanowisko – przyznała w interpretacji nr: IPTPB1/415-710/13-4/MD łódzka Izba Skarbowa. Zgodziła się, że atmosfera spotkania z kontrahentem ma wpływ na ewentualne korzyści dla firmy. Spożyty posiłek można więc potraktować jako narzędzie służące prawidłowemu wykonaniu obowiązków przez pracowników. Spotkania mają charakter służbowy i wchodzą w zakres zadań zatrudnionych osób.

Nie ma więc podstaw do twierdzenia, że sfinansowane przez pracodawcę obiad albo kolacja stanowią dla pracowników jakiekolwiek przysporzenie. A tylko wtedy, gdy takie przysporzenie wystąpi, można mówić o przychodzie z nieodpłatnych świadczeń. Powstaje on wtedy, gdy uzyskujemy korzyści kosztem innego podmiotu.

Więcej w Rzeczpospolitej z 3 marca 2014 r.