Zdalna praca pozbawi świadczenia

Rzeczpospolita (2014-03-18), autor: Anna Abramowska , oprac.: GR

mar 18, 2014
Zgodnie z art. 17 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (tekst jedn. Dz.U. z 2014 r., poz. 159; dalej: ustawa zasiłkowa) ubezpieczony wykonujący w okresie orzeczonej niezdolności do pracy pracę zarobkową lub wykorzystujący zwolnienie od pracy w sposób niezgodny z jego celem traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres tego zwolnienia. Przepis ten ma odpowiednie zastosowanie do zasiłku opiekuńczego i świadczenia rehabilitacyjnego (zob. art. 22 i art. 35 ust. 2 ustawy zasiłkowej) – czytamy w Rzeczpospolitej.

Nie ma znaczenia, czy ubezpieczony pobiera z tego tytułu wynagrodzenie chorobowe, czy ma prawo do zasiłku chorobowego. Okoliczności utraty prawa do wynagrodzenia chorobowego płaconego z kieszeni szefa są takie same jak te, które pozbawiają prawa do zasiłku chorobowego (art. 92 § 3 pkt 2 k.p.).

Jeśli chory, będąc na zwolnieniu, wykonuje choćby sporadycznie jakieś czynności zawodowe – np. sprawdza firmową korespondencję, odpowiada ma e-maile, telefonuje do kontrahentów – to tak naprawdę świadczy pracę. Nie ma znaczenia, czy czynności te wykonuje we własnym domu, leżąc pod pierzyną i regularnie łykając przepisane medykamenty. Lekarz, orzekając o niezdolności i wystawiając zwolnienie lekarskie potwierdzające niemożność zawodowej aktywności przez dany czas, zwykle nie wnika ani w rodzaj pracy wykonywanej przez pacjenta, ani sposób jej świadczenia. Zatem także zdalna praca, nieobciążająca organizmu chorego i niekolidująca z procesem ozdrowieńczym, jest zakazana i wiąże się z ewentualną utratą zasiłku. Oczywiście chodzi o aktywność zarobkową. I nie jest przy tym istotne, czy chory na zwolnieniu wywiązuje się z etatowej pracy, zlecenia czy umowy o dzieło. Nie ma też znaczenia ani rodzaj kontraktu, ani to, czy stanowi on tytuł do ubezpieczenia społecznego (tak jak to jest w przypadku umowy o dzieło).

Czasowa niezdolność do pracy stwierdzona przez medyka oznacza, że ubezpieczony nie może wykonywać żadnej pracy zarobkowej. Jeśli zatrudniony jest na dwóch etatach, to nie może przedstawić zwolnienia tylko w jednej firmie, a w drugiej normalnie wykonywać obowiązki. Takie zachowanie ewidentnie narusza art. 17 ustawy zasiłkowej i stanowi podstawę do odebrania świadczenia przysługującego z pierwszego etatu. 

Podobne zasady dotyczą ubezpieczonego, który pobiera zasiłek opiekuńczy. Choć sam jest zdrowy, to całą swą energię powinien poświęcić opiece nad chorym dzieckiem, na które otrzymał L4. Nie ma półśrodków – jeśli maluch jest chory i potrzebuje stałej opieki rodzica, to musi on się poświęcić całkowicie pieczy nad dzieckiem. Nie może podczas drzemki malucha negocjować warunków kontraktu, przesyłać sprawozdań do firmy czy przygotowywać pism procesowych dla klienta.

Jeśli ZUS skontroluje opiekuna i stwierdzi zakazaną aktywność, to zabierze zasiłek. W protokole kontroler napisze, że ubezpieczony w okresie korzystania ze zwolnienia lekarskiego na chore dziecko czy innego członka rodziny wykonywał działalność zarobkową. Na tej podstawie ZUS wyda decyzję i każe zwrócić pobrane kwoty zasiłku.

Tak samo będzie, gdy rodzic – zamiast opiekować się zdrowym dzieckiem, którego niania zachorowała, czy któremu niespodziewanie zamknięto przedszkole – będzie pracować. Rodzic, który deklaruje chęć wybrania zasiłku opiekuńczego i przedstawia zaświadczenie lekarskie potwierdzające chorobę niani, nie może wspierać się pomocą babci przy opiece nad dzieckiem i jeździć sporadycznie do firmy. Jeśli ZUS stwierdzi taką nieprawidłowość, także pozbawi zasiłku opiekuna.

Więcej w Rzeczpospolitej z 24 lutego 2014 r.