Alimenty od byłego małżonka są nieopodatkowane do kwoty 700 zł miesięcznie – donosi Rzeczpospolita.
O interpretację wystąpiła kobieta, której sąd przyznał alimenty od byłego męża. Powinien płacić 1,5 tys. zł miesięcznie, jednak przez rok tego nie robił. Zaległą kwotę otrzymała dopiero w następnym roku. Zastanawia się, jak ją rozliczyć. Zgodnie bowiem z art. 21 ust. 1 pkt 127 ustawy o PIT nieopodatkowane są alimenty:
– na rzecz dzieci, które nie ukończyły 25. roku życia, oraz na dzieci bez względu na ich wiek, które zgodnie z odrębnymi przepisami otrzymują zasiłek (dodatek) pielęgnacyjny lub rentę socjalną;
– na rzecz innych osób, otrzymane na podstawie wyroku sądu lub ugody sądowej, do wysokości nieprzekraczającej miesięcznie 700 zł.
Kobieta chce zastosować to drugie zwolnienie. Początkowo odliczyła od całej otrzymanej kwoty 700 zł. Potem jednak doszła do wniosku, że ulga przysługuje za każdy miesiąc oddzielnie. Dlatego od otrzymanych pieniędzy chce odliczyć 8,4 tys. zł (700 zł x 12 miesięcy), które jej zdaniem będą nieopodatkowane.
Izba Skarbowa w Łodzi w interpretacji nr: IPTPB2/415-706/13-4/KSM zgodził się z tym stanowiskiem. Podkreślił, że dla zastosowania podatkowego zwolnienia nie jest istotna kwota wypłacona w danym miesiącu, ale miesięczna kwota zasądzonych alimentów. Jeśli więc otrzymujemy w jednym miesiącu kwoty należne za dłuższy okres (nawet kilka lat), a w orzeczeniu przyznano alimenty przekraczające 700 zł miesięcznie, to przychodem podlegającym opodatkowaniu jest tylko ich część. Chodzi o nadwyżkę między 700 zł miesięcznie a kwotą zasądzonych miesięcznych alimentów. Bez znaczenia jest skumulowanie ich wypłaty. Ulgę należy więc liczyć za każdy miesiąc oddzielnie.
Skarbówka przypomniała też, że alimenty są przychodem z tzw. innych źródeł. Trzeba je opodatkować w tym roku, w którym zostały otrzymane. Także wtedy, gdy są należne za inny rok.
O obowiązku alimentacyjnym mówią przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Wynika z nich, że musimy dostarczać środki utrzymania najbliższej rodzinie w wysokości uzależnionej od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.
Więcej w Rzeczpospolitej z 4 marca 2014 r.
O interpretację wystąpiła kobieta, której sąd przyznał alimenty od byłego męża. Powinien płacić 1,5 tys. zł miesięcznie, jednak przez rok tego nie robił. Zaległą kwotę otrzymała dopiero w następnym roku. Zastanawia się, jak ją rozliczyć. Zgodnie bowiem z art. 21 ust. 1 pkt 127 ustawy o PIT nieopodatkowane są alimenty:
– na rzecz dzieci, które nie ukończyły 25. roku życia, oraz na dzieci bez względu na ich wiek, które zgodnie z odrębnymi przepisami otrzymują zasiłek (dodatek) pielęgnacyjny lub rentę socjalną;
– na rzecz innych osób, otrzymane na podstawie wyroku sądu lub ugody sądowej, do wysokości nieprzekraczającej miesięcznie 700 zł.
Kobieta chce zastosować to drugie zwolnienie. Początkowo odliczyła od całej otrzymanej kwoty 700 zł. Potem jednak doszła do wniosku, że ulga przysługuje za każdy miesiąc oddzielnie. Dlatego od otrzymanych pieniędzy chce odliczyć 8,4 tys. zł (700 zł x 12 miesięcy), które jej zdaniem będą nieopodatkowane.
Izba Skarbowa w Łodzi w interpretacji nr: IPTPB2/415-706/13-4/KSM zgodził się z tym stanowiskiem. Podkreślił, że dla zastosowania podatkowego zwolnienia nie jest istotna kwota wypłacona w danym miesiącu, ale miesięczna kwota zasądzonych alimentów. Jeśli więc otrzymujemy w jednym miesiącu kwoty należne za dłuższy okres (nawet kilka lat), a w orzeczeniu przyznano alimenty przekraczające 700 zł miesięcznie, to przychodem podlegającym opodatkowaniu jest tylko ich część. Chodzi o nadwyżkę między 700 zł miesięcznie a kwotą zasądzonych miesięcznych alimentów. Bez znaczenia jest skumulowanie ich wypłaty. Ulgę należy więc liczyć za każdy miesiąc oddzielnie.
Skarbówka przypomniała też, że alimenty są przychodem z tzw. innych źródeł. Trzeba je opodatkować w tym roku, w którym zostały otrzymane. Także wtedy, gdy są należne za inny rok.
O obowiązku alimentacyjnym mówią przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Wynika z nich, że musimy dostarczać środki utrzymania najbliższej rodzinie w wysokości uzależnionej od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.
Więcej w Rzeczpospolitej z 4 marca 2014 r.