Płatnik zwraca nadpłatę składek, a fiskus podatek

Rzeczpospolita (2014-04-07), autor: Robert Jasiński , oprac.: GR

kwi 7, 2014
Księgowa przez pomyłkę dokonała wypłaty, którą zakwalifikowała jako należność z tytułu umowy -zlecenia. Potrąciła od nie składki społeczne. W rzeczywistości były to należności licencyjne, które nie są oskładkowane i podlegają 50-proc. kosztom uzyskania przychodów (księgowa zastosowała 20-proc. stawkę). Wykonawcy żądają zwrotu potrąconych z wynagrodzenia składek ZUS i zawyżonego podatku wraz z odsetkami. Czy mają rację co do podatku i odsetek? Jak postąpić w tej sytuacji? – pyta czytelnik Rzeczpospolitej.

Jeżeli płatnik ma pewność, że od tej wypłaty nie należą się składki, powinien najpierw złożyć w ZUS korektę deklaracji DRA i poszczególnych raportów RCA. Potem będzie miał dwie drogi do odzyskania składek.

Po pierwsze, może złożyć wniosek o zwrot nienależnej wpłaty. Po tym, jak ZUS stwierdzi, że składki zostały nienależnie opłacone, wpłaci je na rachunek bankowy firmy. W tym celu płatnik powinien złożyć we właściwej terenowej jednostce ZUS dokument na formularzu ZUS-EZS-P. Jego wzór jest dostępny na stronie epuap.gov.pl. Pewnym minusem tego rozwiązania jest czas trwania postępowania. Co do zasady wynosi on 30 dni i rzadko zdarza się, żeby sprawa została załatwiona wcześniej.

Pozostaje jednak druga możliwość – tj. zaliczenie nadpłaty na poczet bieżących należności na podstawie art. 24 ust. 6a ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. Dz.U. z 2013 r., poz. 1442 ze zm.). Nienależnie pobrane od wykonawców składki można im więc zwrócić bezzwłocznie, a przy najbliższym terminie rozliczenia składek wpłacić na konto ZUS kwotę niższą niż wynika z deklaracji DRA o nadpłatę.

Przy zwrocie należnych składek społecznych płatnik powinien stosować takie same reguły, jakby wypłacał przychód w terminie – musi więc naliczyć podatek z uwzględnieniem 50-proc. kosztów uzyskania przychodu (jeżeli faktycznie przysługują). 

Składkę zdrowotną należy natomiast zwrócić wykonawcy w całości, ale jednocześnie trzeba o tym poinformować zarówno podatnika, jak i właściwy urząd skarbowy. Podatnik będzie musiał uwzględnić zwróconą mu część składki zdrowotnej, odliczoną od podatku w rocznym zeznaniu podatkowym.
Płatnik nie ma natomiast możliwości oddać wykonawcy pobranego podatku. Orzecznictwo i doktryna są w tej materii zgodne – konstrukcja zaliczki na podatek i indywidualnego rozliczenia rocznego sprawiają, że zwrot nienależnie pobranej zaliczki jest możliwy tylko wtedy, gdy podatnik złoży we właściwym urzędzie skarbowym zeznanie roczne i zostanie stwierdzona nadpłata. 

Dość wątpliwa jest natomiast sprawa odsetek, jakich zażądali wykonawcy. W tej materii nie ma jednoznacznego stanowiska. W wyroku Sądu Najwyższego z 19 września 2002 r. (III PZP 18/02) pojawiła się teza, że odsetki z tytułu opóźnienia w wypłacie wynagrodzenia za pracę przysługują pracownikowi za czas opóźnienia także w części, od której pracodawca odprowadził składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne oraz zaliczkę na podatek dochodowy od osób fizycznych”. Orzeczenie to dotyczyło co prawda opóźnienia w wypłacie należności. Jednak w przypadku, gdy płatnik nienależnie pobierze składki, to o tę kwotę uszczuplona jest wyplata wynagrodzenia. Dlatego wykonawca może mieć uzasadnione roszczenie o odsetki.

Inaczej sprawa wygląda z odsetkami od nienależnie pobranej zaliczki na podatek dochodowy. Nawet gdy płatnik pobierze ją nienależnie, nie ma możliwości uzyskać jej zwrotu z urzędu skarbowego. Jak słusznie zauważa doktryna, rola płatnika ogranicza się tu do pośrednictwa między pracownikiem a urzędem skarbowym. Zobowiązanie podatkowe w ostatecznym rozrachunku powstaje u podatnika i to on – składając zeznanie roczne z tytułu podatku – jest podmiotem rozliczającym się z fiskusem.

Skoro zwrot nadpłaconego podatku może otrzymać tylko podatnik, to bezpodstawne byłoby żądanie zwrotu podatku wraz z odsetkami od pracodawcy. Również wtedy, gdy to on nienależnie pobrał zaliczkę.

Pracodawca nie jest już stroną w sprawie zwrotu podatku i roszczenie wobec niego wydaje się bezzasadne. Bezzasadna wydaje się też próba sądowego wyegzekwowania należności. Potwierdza to doktryna: Nadpłata nie ma samodzielnego bytu prawnego Nie można określić nadpłaty bez wyznaczenia wysokości zobowiązania (…) bądź bez orzeczenia o nieistnieniu obowiązku podatkowego.

Niewątpliwie powstaje w tej sytuacji pewien paradoks. Podatnik nie może bowiem dysponować własnymi środkami, a ich zwrot może być odsunięty daleko w czasie, do momentu złożenia zeznania rocznego i to pod warunkiem, że wyniknie z niego nadpłata.

Jednak w opisanym przypadku nie wystąpi nadpłata podatku. Pobrana składka zdrowotna (którą zresztą płatnik zwróci wykonawcy) została bowiem odliczona od podatku i zaniżyła zaliczkę. Przy rozliczeniu rocznym to wykonawca dzieła będzie musiał dopłacić składkę zdrowotną, uprzednio odliczoną od podatku.

Więcej w Rzeczpospolitej z 24 marca 2014 r.