W spółce z o.o. dość często handlowcy spotykają się z kontrahentami w restauracjach na lunchach. Omawiane są wtedy wyłącznie sprawy dotyczące kontraktów handlowych. Jak księgować koszty takich spotkań, jeśli w ich czasie są też przekazywane gadżety reklamowe? – pyta czytelnik Dziennika Gazety Prawnej.
W ciągu ostatnich dwóch lat można zaobserwować dość dużo zmian w interpretowaniu pojęcia reprezentacja przez organy skarbowe i sądy. Pojęcie „reprezentacja” nie zostało zdefiniowane w ustawie z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (dalej: ustawa o CIT) oraz w przepisach innych ustaw. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku siedmioosobowego składu z 17 czerwca 2013 r., sygn. akt IIFSK 702/11, odwołał się do etymologicznego znaczenia „reprezentagi”. NSA stwierdził, że reprezentacja w rozumieniu art. 16 ust 1 pkt 28 ustawy o CIT stanowi działanie w celu wykreowania oraz utrwalenia pozytywnego wizerunku podatnika lub osoby trzeciej w celu stworzenia oczekiwanego wizerunku podatnika dla potrzeb ułatwienia zawarcia umowy lub stworzenia korzystnych warunków jej zawarcia. W takiej sytuacji wydatki na reprezentację to koszty, jakie ponosi podatnik w celu wykreowania swojego pozytywnego wizerunku, uwypuklenia swojej zasobności, profesjonalizmu.
Następnie na wyroku składu siedmiu sędziów NSA z 17 czerwca 2013 r. oparło swoje stanowisko Ministerstwo Finansów. W związku z pojawiającymi się rozbieżnościami, w celu zapewnienia jednolitego stosowania przepisów prawa podatkowego, wydało interpretację ogólną z 25 listopada 2013 r. (DD6/033/127/SOH/2013/RD-120521). Wskazało w niej przykładowe kategorie kosztów, które ponoszone w związku z rozmowami np. z kontrahentami, inwestorami, wykonawcami, dotyczącymi zakresu prowadzonej przez podatników działalności, można uznać za koszty podatkowe.
Przez brak definicji pojawiają się wątpliwości, jak należy ująć nakłady na posiłek z kontrahentem w restauracji czy kawiarni. W praktyce gospodarczej bardzo często dochodzi do ponoszenia przez podmioty wydatków na tzw. spotkania na mieście. Ich ponoszenie nie wynika z chęci budowania wizerunku firmy, ale po prostu z racjonalności postępowania. To przedstawiciel handlowy firmy powinien dostosować się do kontrahenta i przyjechać do jego miasta, aby zaproponować mu współpracę lub omówić jej warunki Według powszechnie obowiązujących kanonów kultury biznesowej niestosowne byłoby również wymuszanie na potencjalnych kontrahentach, aby spotkanie takie odbyło się koniecznie w jego siedzibie. Zatem bardzo często tego typu spotkania odbywają się w restauracjach czy kawiarniach. Można zauważyć, iż opłata za posiłek stanowi niejako wynagrodzenie za wynajęcie miejsca w lokalu. Poza tym obowiązujące kanony kultury nakazują, aby rozmowom takim towarzyszył, chociażby skromny, poczęstunek.
Z powyższego jednak wynika, że wydatki na usługi gastronomiczne w restauracjach nabywane podczas spotkań biznesowych z kontrahentami mają związek z działalnością gospodarczą prowadzoną przez podatnika wyłącznym zaś bądź dominującym celem ich ponoszenia nie jest wykreowanie wizerunku podatnika. Zostały one bowiem poniesione w trakcie spotkań których celem jest tylko i wyłącznie omówienie spraw handlowych. A zatem mogą być zakwalifikowane do kosztów działalności operacyjnej jednostki, w tym do kosztów uzyskania przychodów z punktu widzenia podatku dochodowego.
Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 24 marca 2014 r.
W ciągu ostatnich dwóch lat można zaobserwować dość dużo zmian w interpretowaniu pojęcia reprezentacja przez organy skarbowe i sądy. Pojęcie „reprezentacja” nie zostało zdefiniowane w ustawie z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (dalej: ustawa o CIT) oraz w przepisach innych ustaw. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku siedmioosobowego składu z 17 czerwca 2013 r., sygn. akt IIFSK 702/11, odwołał się do etymologicznego znaczenia „reprezentagi”. NSA stwierdził, że reprezentacja w rozumieniu art. 16 ust 1 pkt 28 ustawy o CIT stanowi działanie w celu wykreowania oraz utrwalenia pozytywnego wizerunku podatnika lub osoby trzeciej w celu stworzenia oczekiwanego wizerunku podatnika dla potrzeb ułatwienia zawarcia umowy lub stworzenia korzystnych warunków jej zawarcia. W takiej sytuacji wydatki na reprezentację to koszty, jakie ponosi podatnik w celu wykreowania swojego pozytywnego wizerunku, uwypuklenia swojej zasobności, profesjonalizmu.
Następnie na wyroku składu siedmiu sędziów NSA z 17 czerwca 2013 r. oparło swoje stanowisko Ministerstwo Finansów. W związku z pojawiającymi się rozbieżnościami, w celu zapewnienia jednolitego stosowania przepisów prawa podatkowego, wydało interpretację ogólną z 25 listopada 2013 r. (DD6/033/127/SOH/2013/RD-120521). Wskazało w niej przykładowe kategorie kosztów, które ponoszone w związku z rozmowami np. z kontrahentami, inwestorami, wykonawcami, dotyczącymi zakresu prowadzonej przez podatników działalności, można uznać za koszty podatkowe.
Przez brak definicji pojawiają się wątpliwości, jak należy ująć nakłady na posiłek z kontrahentem w restauracji czy kawiarni. W praktyce gospodarczej bardzo często dochodzi do ponoszenia przez podmioty wydatków na tzw. spotkania na mieście. Ich ponoszenie nie wynika z chęci budowania wizerunku firmy, ale po prostu z racjonalności postępowania. To przedstawiciel handlowy firmy powinien dostosować się do kontrahenta i przyjechać do jego miasta, aby zaproponować mu współpracę lub omówić jej warunki Według powszechnie obowiązujących kanonów kultury biznesowej niestosowne byłoby również wymuszanie na potencjalnych kontrahentach, aby spotkanie takie odbyło się koniecznie w jego siedzibie. Zatem bardzo często tego typu spotkania odbywają się w restauracjach czy kawiarniach. Można zauważyć, iż opłata za posiłek stanowi niejako wynagrodzenie za wynajęcie miejsca w lokalu. Poza tym obowiązujące kanony kultury nakazują, aby rozmowom takim towarzyszył, chociażby skromny, poczęstunek.
Z powyższego jednak wynika, że wydatki na usługi gastronomiczne w restauracjach nabywane podczas spotkań biznesowych z kontrahentami mają związek z działalnością gospodarczą prowadzoną przez podatnika wyłącznym zaś bądź dominującym celem ich ponoszenia nie jest wykreowanie wizerunku podatnika. Zostały one bowiem poniesione w trakcie spotkań których celem jest tylko i wyłącznie omówienie spraw handlowych. A zatem mogą być zakwalifikowane do kosztów działalności operacyjnej jednostki, w tym do kosztów uzyskania przychodów z punktu widzenia podatku dochodowego.
Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 24 marca 2014 r.